W Gorzowie przybywa seniorów, a młodzi wyjeżdżają z miasta. I to nie jest jedyny problem
- Uniwersytet Miejski w Gorzowie to cykl spotkań, rozmów i dyskusji o mieście - mówi organizatorka akcji, społeczniczka Alina Czyżewska
Większość młodych mieszkańców wyjedzie z miasta. Reprezentacja 20-40-latków będzie nadzwyczaj mała. To się już dzieje: z 31 osób w mojej klasie w Gorzowie zostało 5 - pisze Michał Szmytkowski, radny klubu Ludzie dla miasta
Radny Musiałowicz: - Zmiany były niezbędne, aby Gorzów znowu stał się miastem, w którym chce się żyć i z którego można być dumnym. I Gorzów taki będzie.
– W tej chwili więcej czasu poświęcamy pracy w radzie miasta – mówi Marta Bejnar-Bejnarowicz z Ludzi dla Miasta, od soboty wiceprezes ruchów miejskich.
Ludzie dla Miasta, którzy wynieśli do władzy Jacka Wójcickiego, zarzucają niekompetencję jego urzędnikom. I toczą też z nimi sprawy w sądzie.
- Teraz widać, że Jacek Wójcicki potraktował Ludzi dla Miasta i całe to środowisko jak trampolinę. Trampoliną stowarzyszenie było też dla radnej Marty Bejnar - Bejnarowicz - mówi gorzowski księgarz Daniel Puczyłowski.
Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.
Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.