Węgier straszy Polskę imigrantami. Gdzie zatrzymywano imigrantów [MAPA]

Czytaj dalej
Fot. Archiwum BiOSG
Norbert Ziętal

Węgier straszy Polskę imigrantami. Gdzie zatrzymywano imigrantów [MAPA]

Norbert Ziętal

Zdaniem doradcy węgierskiego premiera, do Polski dociera coraz więcej nielegalnych imigrantów. Jednak oficjalne dane liczbowe tego nie potwierdzają.

Gyorgy Bakondi, doradca ds. bezpieczeństwa wewnętrznego premiera Węgier Viktora Orbana twierdzi, że coraz więcej nielegalnych imigrantów dociera do Polski. Do naszego kraju obcokrajowcy mają przedostawać się przez Ukrainę, Białoruś i Litwę.

Na antenie węgierskiej telewizji M1 polityk stwierdził, że imigranci oraz przemytnicy ludzi nieustannie szukają słabych punktów systemu ochrony granic. Według niego, należałoby jak najszybciej przyjąć węgierską propozycję zatrzymania imigracji na granicy strefy Schengen.

Nawiązuje w ten sposób do wybudowanego przez Węgry, w 2015 r., muru na granicy tego państwa z Chorwacją i Serbią, zewnętrznej granicy Strefy Schengen, który ma chronić przez napływem nielegalnych imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Liczby nie potwierdzą słów Węgra

Rewelacji węgierskiego polityka nie potwierdzają oficjalne statystyki polskiej Straży Granicznej, a przynajmniej w części odnoszącej się do granicy z Ukrainą, znajdującej się w województwie podkarpackim. W ub. roku, w stosunku do 2015 r. liczba zatrzymanych nielegalnych imigrantów jest podobna.

- Jeżeli chodzi o tzw. zieloną granicę, to w 2016 r. zatrzymaliśmy 212 nielegalnych imigrantów. W 2015 r. takich osób było 203. Oznacza to wzrost o 4,4 proc. Wśród zatrzymanych dominowali obywatele Turcji. Ukrainy, Rosji i Iraku - informuje mjr Elżbieta Pikor, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Kliknij znacznik ma mapie, aby dowiedzieć się szczegółów największych zatrzymań nielegalnych imigrantów w regionie, w 2016 r.

Z tej liczby zaledwie niewielka część dotarła do naszego kraju w wyniku zorganizowanych akcje, w których uczestniczyli przemytnicy ludzi. W ub. roku były tylko cztery takie przypadki. Największa miała miejsce 20 lutego 2016 r., gdy w okolicach Horyńca - Zdroju strażnicy graniczni zatrzymali 22 obywateli Turcji. Granicę z Ukrainy do Polski przekroczyli pieszo. Dodatkowo zatrzymano wtedy czterech organizatorów przerzutu. Jednego obywatela Kosowa, dwóch Austriaków i jednego bezpaństwowca. Po odbiór Turków przyjechali dwoma samochodami osobowymi.

Jednocześnie odnotowany został wzrost legalnego ruchu granicznego. W 2016 r. polsko - ukraińską granicę, na jej podkarpackim odcinku, przekroczyło 12,25 mln osób, podczas gdy w 2015 r. 11,49 mln. To więcej o 6,6 proc. Odprawionych zostało również więcej pojazdów, o 3,7 proc. W 2016 r. było ich 3,58 mln, w 2015 r. 3,45 mln. Pomimo apeli, głównie polityków ugrupowań narodowych, Polska nie zdecydowała się na budowę muru z Ukrainą. Nie oznacza to, że zielona granica nie jest monitorowana.

- System ochrony granicy poza przejściami granicznymi oparty jest głównie o mobilne jednostki nadzoru. M.in. kamery termowizyjne, gogle noktowizyjne, śmigłowiec SG, zestaw samolotów bezzałogowych i dwa motoszybowce, wieże obserwacyjne - informuje straż graniczna.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Nowin.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Nowin
  • codzienne e-wydanie Nowin
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Norbert Ziętal

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.