Pracownica domu dziecka „Młody Las” usłyszała w piątek -wyrok. Sąd uznał ją winną bezprawnego udostępnienia danych osobowych dziecka. Trafiły w ręce pedofila w Gostyninie.
To za sprawą Małgorzaty B. dane wychowanki „Młodego Lasu” trafiły do Mirosława S. - zabójcy i gwałciciela dziecka. Kobieta przyznała się w prokuraturze.
- Nie mogę widywać się z dziećmi, bo mam z nimi słabą więź. Jak mam ją budować, skoro sąd zaleca mi pisać do dzieci listy?! - skarży się pan Łukasz.
MOPR zakończył kontrolę w domu dziecka Młody Las. Stwierdził słaby nadzór kierownictwa i brak procedur postępowania z darczyńcami. Żadnych konsekwencji jednak nie wyciąga. Czeka na prokuraturę, która bada, czy złamano Ustawę o ochronie danych...
Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.
Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.