Zwodniczy zapach wiosny [komentarz]

Czytaj dalej
Fot. Bartlomiej Miedzybrodzki
Adam Willma

Zwodniczy zapach wiosny [komentarz]

Adam Willma

Na początku lat 90. niemiecka korporacja kominiarzy zaprosiła kolegów z Polski. Zaznajomiono ich m.in. z niemieckimi standardami ochrony powietrza. Polscy kominiarze zobaczyli jak wygląda interwencja w przypadku palenia w domach jednorodzinnych niedozwolonymi paliwami.

Zwodniczy zapach wiosny [komentarz]
archiwum Adam Willma, autor komentarza.

W skrócie wyglądało to tak - sąsiad, który czuje smród palonego plastiku dzwoni na policję. Na miejsce przyjeżdża funkcjonariusz uzbrojony w specjalistyczne narzędzie, czyli własny nos. Policjant, który bez problemu jest w stanie odróżnić zapach dymu węglowego czy drewnianego od plastikowej spalenizny, lokalizuje miejsce, z którego wydobywa się swąd, wyciąga bloczek z mandatami i w ciągu 10 minut załatwia sprawę z właścicielem. Właściciel nieruchomości może oczywiście zaskarżyć tę decyzję, ale wówczas wykonywana jest specjalistyczna analiza sadzy w kominie. Jeśli wynik badania potwierdzi podejrzenia, ukarany mandatem musi dodatkowo ponieść wysokie koszty analiz.

Minęło ćwierć wieku, a Polacy nadal siedzą na beczce prochu. Gorzej - wskutek zalewu plastików, spalane śmieci dołożyły mnóstwo rakotwórczych substancji tej powietrznej kloaki.

Nie ma żadnego wytłumaczenia - ani dla idiotów palących butelkami PET lub oponami, ani dla polityków, którzy nie pofatygowali się skutecznie zawalczyć z tym problemem. Nie dajcie się Państwo zwodzić opowiastkami, że biednych ludzi nie stać na porządny opał, w związku z tym muszą palić np. toksyczną wiórową płytą. Biedni są ci, którzy zasilają kolejki w bydgoskim Centrum Onkologii.

Ale dlaczego o tym zimowym temacie piszę wiosną? Dlatego, że właśnie rozpoczęły się łowy na jelenie - sezon na sprzedaż domów. Również tych w najbardziej zadymionych dzielnicach w jednym z najbardziej zadymionych polskich województw. Nie dajcie się Państwo zwieść pięknej zieleni w ogródkach. Zimą możecie żałować własnej lekkomyślności.

Adam Willma

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.