Michał Pomorskiredakcja@polskatimes.pl

Zabili maczetami Polaka na Wyspach

Michał Pomorskiredakcja@polskatimes.pl

Kilku zamaskowanych bandytów zabiło w sobotę 39-letniego Polaka na ulicy w brytyjskim Bolton. Ofiara zmarła na skutek odniesionych ran.

Dramat Polaka na Wyspach Brytyjskich. Kilku zamaskowanych sprawców zaatakowało w sobotę na jednej z ulic miasta Bolton 39-letniego Sebastiana Ż. Polak, który przyjechał na Wyspy Brytyjskie dekadę temu z Koszalina, zmarł na miejscu w wyniku doznanych obrażeń.

Tragedia rozegrała się na oczach kilku osób, w tym przyjaciółki Polaka. Policja zatrzymała już 29-letniego mężczyznę, którego podejrzewa o udział w zabójstwie.

Sprawców, jak twierdzili świadkowie horroru, było trzech, może czterech, wszyscy mieli na głowach kominiarki.

- Ciężko rannego Polaka zostawili na ulicy. Przy nim była jego przyjaciółka - opowiadał jeden ze świadków ataku.

Sebastian pracował jako kierowca samochodu dostawczego, trenował boks i walki mieszane. Uczestniczył między innymi w walkach w tzw. klatkach. Jak na razie nie wiadomo, dlaczego bandyci zaatakowali Polaka.

Sebastian był znany w lokalnej społeczności. Jak potwierdzają świadkowie tych dramatycznych wypadków, bandyci przyjechali samochodem marki Honda. Wysiedli z auta i skierowali się w kierunku Polaka. Ten starał się uciec, napastnicy dopadli go i po przepychankach zaatakowali naszego rodaka.

Napastnicy użyli maczet, jak twierdzili świadkowie horroru. Sebastian Ż. doznał podczas tego ataku rozległych ran, miał nacięcia na plecach i karku.

W pewnym momencie jeden z napastników odciął Polakowi palec, świadkiem tego zdarzenia była dziewczyna ofiary. Kilkanaście osób pospieszyło ciężko rannemu na pomoc. Niestety, mimo podejmowanych starań i przybycia pogotowia ratunkowego Sebastian zmarł na miejscu tragedii.

- Oni przyjechali samochodem, to na pewno była honda. Było tych bandytów trzech, może czterech. Wysiedli z auta i najpierw zaczęli go popychać, kiedy Polak chciał uciec, dopadli go, walili maczetami - opowiadał jeden ze świadków tragedii.

Policja prowadzi poszukiwania sprawców tego napadu.

Autor: Michał Pomorski

Michał Pomorskiredakcja@polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.