Z parku trampolin Damian wyszedł ze złamaną ręką. Ojciec dziecka złożył zawiadomienie na policji

Czytaj dalej
Fot. archiwum
Anna Janik

Z parku trampolin Damian wyszedł ze złamaną ręką. Ojciec dziecka złożył zawiadomienie na policji

Anna Janik

Nieprzyjemny finał miała weekendowa wizyta ojca z synem w parku trampolin w Rzeszowie. Jedna z maszyn podcięła chłopcu nogi. 12-latek upadł tak niefortunnie, że doznał wieloodłamowego złamania.

- Nie byłem przekonany do tego miejsca, ale syn nalegał, chciał się dobrze bawić, więc go tam zabrałem - kręci głową Łukasz Tomaka z Rzeszowa. - Poszliśmy na maszynę o nazwie „Eliminator”. Patrząc na to, jak się to skończyło, nazwa jest przerażająca - dodaje.

Rodzic: Czy to na pewno bezpieczne?

Maszyna podcięła 12-letniemu Damianowi nogi. Podczas upadku chłopiec złamał rękę. Przeszedł już poważną operację, a lekarze nie mają wątpliwości: czeka go długa rehabilitacja.

- Usłyszałem, że ciężko tę rękę będzie uruchomić. A mówię o tym dlatego, żeby ktoś zainteresował się tym, czy taka zabawa na pewno jest bezpieczna dla dzieci - mówi Łukasz Tomaka. - Nie wiem, dlaczego ruchoma belka, przez którą dziecko powinno przeskoczyć, nie zatrzymała się w porę, jeżeli się to nie udało. Nie wiem, czy na miejscu są odpowiednie zabezpieczenia - dodaje.

W rozmowie z nami menedżer parku zapewnił, że wszystkie maszyny mają odpowiednie atesty i są bezpieczne. Na miejscu przez cały czas jest też obecna obsługa, która decyduje, czy dziecko jest na tyle sprawne ruchowo, żeby skorzystać z tej atrakcji czy nie.

- Moje dziecko ma 4 lata i skakało na tej maszynie. W momencie tego wypadku nie było mnie na miejscu, ale widziałem zapis z monitoringu. Ten chłopiec nie mógł podskoczyć do góry 10 cm, nie wiem czy z powodu nadwagi, czy braku koordynacji ruchowej - usłyszeliśmy od menedżera.

W dalszej części tekstu przeczytasz m.in.:

"Nazwa „Eliminator” wskazuje, że ruchome belki, przed którymi należy się uchylić lub podskoczyć, z założenia sprawiają, że dzieci upadają na miękkie podłoże. Na tym polega ta zabawa."

Pozostało jeszcze 53% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Anna Janik

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.