Wyręczył policję i „ukradł” własne auto. No to wpadła do niego policja...

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Plęs
Andrzej Plęs

Wyręczył policję i „ukradł” własne auto. No to wpadła do niego policja...

Andrzej Plęs

W zasadzie to ukradł własny samochód. Komu? Złodziejowi? Paserowi? Bogu ducha winnemu obywatelowi? A potem przyjechała policja i jego własny samochód zabrała; jako dowód w sprawie. Od pięciu lat Kazimierz Jarząb z Nockowej nie może dowiedzieć się w czyjej sprawie, gdzie jest jego wóz i czy kiedykolwiek go odzyska. A to dopiero początek kłopotów.

Wyciąga po kolei dowód rejestracyjny, kartę pojazdu, paszport pojazdu, fakturę zakupu, kluczyki, kartę ubezpieczenia. Na dowód, że ten opel bez wątpienia był jego własnością. Potem kładzie na stół plik kart korespondencji z prokuraturami i policjami. Na dowód tego, że o oplu nie zapomniał, ale organa państwowe chyba wolałyby o nim zapomnieć.

- I tu ma pan tomy akt głupoty - ostrzega Kazimierz Jarząb. - A to i tak jeszcze nie wszystkie.

Radość była krótka

To był ważny dzień w życiu: w 2006 roku pojechał za żoną do salonu Opla w Krasnem, kupił astrę II. W karcie pojazdu dumnie stoi, że Kazimierz Jarząb jest pierwszym właścicielem. Na innym dokumencie wyszczególniono, co w ramach przedsprzedażowego serwisu zrobił salon samochodowy. Znaczy - nie jakiś tam składak ze szrotu, ale rasowa bryka. I podrasowana. W Nockowej pod Iwierzycami nie w każdej zagrodzie taki stał, więc to był kolejny powód do dumy. Aż do 2010 roku, kiedy pofatygował się swoim oplem do Sędziszowa Małopolskiego, zaparkował wóz przy ulicy i poszedł coś załatwiać. Kiedy wrócił - dumy Jarząba już nie było. Opel znikł z ulicy małego miasteczka, nikt nic nie widział, nie słyszał, kamień w wodę.

- Pisałem zawiadomienia do policji, że mi skradli wóz, nigdy nie udało się go odnaleźć - zapewnia Jarząb.

Aż do 2014 roku, kiedy syn właściciela na jednym z portali sprzedażowych zobaczył astrę. Nie jakąś astrę, ale właśnie tę. Nie dość, że ten sam kolor, charakterystyczna naklejka stającego dębem konia na tyle karoserii i jakby tego było mało - jeszcze te same tablice rejestracyjne z tymi samymi numerami z powiatu ropczycko-sędziszowskiego. Dokładnie te same, które widnieją we wszystkich dokumentach pojazdu Jarząba! Po czterech latach nieistnienia opel odnalazł się we Wrocławiu, a złodziej albo paser, albo kolejny nieświadomy niczego właściciel nawet nie pofatygowali się, żeby oplowi zmienić numery. I człowiek z Wrocławia wystawił taki wóz na sprzedaż.

W dalszej części przeczytasz:

  • jak Kazimierz Jarząb "odzyskał" swoje auto
  • co się stało na drugi dzień w Nockowej
  • czego właściciel opla żałuje bardziej, niż straty auta
  • co na to organy scigania
Pozostało jeszcze 77% treści.

Aby przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Trwa loteria mieszkaniowa Nowin!

    Wykup abonament dostępu do treści elektronicznych i weź udział w losowaniu fantastycznych nagród: mieszkania oraz gotówki!

    już od
    29,00
    /4 szanse
  • Płatność za artykuł

    Aby przeczytać ten artykuł, wyślij SMS o treści N24 na numer 7155 (1,23 zł z VAT) i aktywuj otrzymany kod.

    1,23 z VAT
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące zgody, w tym jej wycofania, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Andrzej Plęs

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Powiedzieć, że to brzmi jak fabuła komedii Barei, to jakby nic nie powiedzieć. Aż się nie chce wierzyć, że takie rzeczy jeszcze dzieją się we współczesnej, niby cywilizowanej, rozwiniętej Polsce !

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.