Września: Zlikwidują ostatnią karetkę?

Czytaj dalej
Marta Żbikowska

Września: Zlikwidują ostatnią karetkę?

Marta Żbikowska

Jedyna karetka z lekarzem w powiecie wrzesińskim miała zostać zlikwidowana. Lekarza zastąpić mieli ratownicy medyczni. Choć na razie wizja zmiany we Wrześni została odsunięta, to lekarze protestują przeciw takiej tendencji.

Lekarze specjalistycznego zespołu ratownictwa medycznego z Wrześni dowiedzieli się, że jedyna karetka pogotowia z lekarzem w ich powiecie ma zostać zlikwidowana. Zastąpić ją miał zespół podstawowy, w skład którego wchodzą ratownicy medyczni. Informacja taka pojawiła się na stronie wojewody, który jest odpowiedzialny za plan działania systemu państwowego ratownictwa medycznego dla województwa wielkopolskiego. Lekarze z Wrześni postanowili zaprotestować. Pismo ze swoim stanowiskiem wysłali do Ministra Zdrowia, który zatwierdza proponowane w planie zmiany.

Podpisani pod listem lekarze uważają, że decyzja o likwidacji specjalistycznego zespołu ratownictwa medycznego może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, w której interesy pacjentów nie są właściwie zabezpieczone.

– Ratownik medyczny wykonując medyczne czynności ratunkowe posiada ograniczone prawnie kompetencje co do wykonywanych procedur oraz podawanych leków – tłumaczy Paulina Pastuszka, lekarz medycyny ratunkowej z Wrześni. – Lekarz nie posiada takich ograniczeń, przez co jest niezbędnym ogniwem w opiece przedszpitalnej.

Nie zgadza się z tym Robert Judek, ratownik medyczny i rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu, gdzie kilka miesięcy temu dokonano podobnych zmian.

– Zlikwidowaliśmy trzy zespoły specjalistyczne i dzięki zaoszczędzonym w ten sposób środkom utworzyliśmy w ich miejsce cztery zespoły podstawowe

– tłumaczy Robert Judek. – To znacznie poprawiło funkcjonowanie systemu ratownictwa medycznego na naszym terenie. Karetek jest więcej, dzięki czemu szybciej docierają do pacjentów.

Tendencję likwidowania zespołów specjalistycznych na rzecz podstawowych obserwuje się w całej Polsce.

– Na terenie województwa wielkopolskiego były rozważane zamiany zespołów ze specjalistycznych na podstawowe i dotyczyły one nie tylko Wrześni, ale także innych powiatów – przyznaje Tomasz Stube, rzecznik wojewody wielkopolskiego. – Jednak z uwagi na wniesione uwagi w procesie konsultacji projektu planu, takie zmiany nie znalazły się w przedstawionej ministrowi do zatwierdzenia najnowszej aktualizacji tego dokumentu.

Lekarzy z Wrześni takie zapewnienie nie do końca satysfakcjonuje. Wiedzą bowiem, że to rozwiązanie tymczasowe, a problem może powrócić w niedalekiej przyszłości.

– Będziemy nadal interweniować w ministerstwie zdrowia, aby w planowanych nowelizacjach ustawy uwzględnić potrzebę istnienia specjalistycznych zespołów medycznych

– mówi Paulina Pastuszka. – Są one niezbędne w sytuacjach dotyczących pacjentów z ciężkimi schorzeniami, czy w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, dla których każda minuta opóźnienia pełnej pomocy powoduje znaczne pogorszenie rokowania.

Lekarka przekonuje, że do tej pory we Wrześni zespół podstawowy w przypadku wyczerpania własnych możliwości mógł skorzystać z pomocy zespołu specjalistycznego lub też dyspozytor mógł wysłać na miejsce zdarzenia karetkę z lekarzem.

– Zgodnie z przepisami, dyspozytor wysyła na miejsce zdarzenia pierwszą karetkę w kolejce – tłumaczy Robert Judek. – Może być tak, że do zwichnięcia nogi pojedzie lekarz, a do zatrzymania krążenia zespół podstawowy. Poza tym, karetkami nie jeżdżą tylko anestezjolodzy, czy lekarze medycyny ratunkowej. Jeśli na dyżurze będzie ortopeda lub psychiatra, to w przypadku pacjenta kardiologicznego nie będzie to miało znaczenia.

Marta Żbikowska

m.zbikowska@glos.com

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.