Wielka gra prezesa Kurskiego i oglądalność programów TVP

Czytaj dalej
Wlodzimierz Jurasz

Wielka gra prezesa Kurskiego i oglądalność programów TVP

Wlodzimierz Jurasz

Jedną z najważniejszych wiadomości podawanych w programach informacyjnych TVP są ostatnio (rekordowe ponoć) wyniki oglądalności innych programów telewizji publicznej. A to sylwestra, a to skoków, a to wreszcie „Korony królów”.

W zasadzie trudno się dziwić; jeśli wierzyć przeciekom płynącym ze sfer dobrze poinformowanych, tak prezes Jacek Kurski walczy o utrzymanie się na stanowisku, atakowany z różnych stron za spadek oglądalności TVP (taka „wielka gra” prezesa?).

Ostatnio zrobiło się głośno o teleturnieju „Jeden z dziesięciu”, spokojnie egzystującym na ekranie „Dwójki” od roku 1994 i posiadającym sporą grupę wiernych wielbicieli. TVP (w głównym wydaniu „Wiadomości”!) poinformowała o przeniesieniu tego programu z „Dwójki” do „Jedynki” na prośbę widzów „Korony królów”, chcących oglądać i to, i to (wcześniej oba programy nieco na siebie zachodziły).

Już pierwszego dnia po zmianach widownia teleturnieju prowadzonego przez Tadeusza Sznuka wyniosła (wedle danych Nielsen Audience Measurement podanych przez portal Wirtualnemedia.pl) 2,89 mln osób, niemal o milion więcej niż dawniej, w „Dwójce”. Co ciekawe, oglądalność „Dwójki” o tej porze spadła do 480 tys. (to o 1,5 mln mniej). A w „Jedynce” powstało pasmo znakomicie podprowadzające widownię pod główne wydanie „Wiadomości”…

Mnie jednak najbardziej ucieszyła informacja o ciągłej popularności „Jednego z dziesięciu”, niewątpliwie najlepszego spośród wszystkich teleturniejów. Sprawdzającego wiedzę uczestników i to nie tak dokładną, wręcz ezoteryczną, jak choćby „Wielka gra” (której TVP nie udało się reaktywować) oraz pozbawionego denerwującej maniery rozkrzyczanego Łukasza Nowickiego („Postaw na milion”) czy przeciągającego ponad miarę teleturniejowe didaskalia Huberta Urbańskiego („Milionerzy”).

Oczywiście nie rozumiem, dlaczego widownia chętniej ogląda program Tadeusza Sznuka w „Jedynce” niż w „Dwójce” (bo cóż było łatwiejszego niż użycie pilota), ale zachowania widowni są nie do przewidzenia…

Wlodzimierz Jurasz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.