W Rzeszowie lekarze i studenci uczą się operować na świńskich gałkach

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Łokaj
Anna Janik

W Rzeszowie lekarze i studenci uczą się operować na świńskich gałkach

Anna Janik

Dzięki nowemu centrum symulacji w Przyrodniczo-Medycznym Centrum Badań Innowacyjnych w Rzeszowie lekarze rezydenci i studenci szybciej uczą się operować. Ma to poprawić jakość świadczeń medycznych i sprawić, by lekarzy okulistów było więcej.

To unikalne i jedyne tak wyposażone miejsce w Polsce. W Przyrodniczo-Medycznym Centrum Badań Innowacyjnych przy ul. Warzywnej powstało miejsce, w którym okuliści w trakcie specjalizacji, pielęgniarki asystujące przy stole i studenci medycyny będą mogli uczyć się w sali operacyjnej niemal identycznej jak ta, w której w przyszłości się znajdą. Żywych pacjentów zastąpią sztuczne oczy i świńskie gałki, a prawdziwy sprzęt medyczny - symulatory.

Precyzja i pewna ręka

- Ja w czasie studiów nie miałam możliwości zobaczenia, jak wygląda chirurgia okulistyczna, dlatego mam nadzieję, że takie miejsce pomoże wielu osobom podjąć decyzję o wybraniu specjalizacji w tym kierunku - mówi Aneta Lewicka-Chomont, kierownik kliniki okulistyki KSW nr 1 w Rzeszowie.

- Zabiegi okulistyczne to nie tylko zaćma, ale całe spektrum urazów, które trzeba opanować, żeby pacjentowi pomóc. Zwykle są to trudne przypadki, dlatego tak kolosalne znaczenie ma to miejsce, w którym można nauczyć się tego w praktyce

- dodaje.

Żeby zdobyć umiejętności operowania w tej dziedzinie, czyli w mikrochirurgii, potrzebnych jest wiele godzin spędzonych przy asystowaniu i oglądaniu operacji. Dzięki nauce na symulatorach, a nie na żywym pacjencie, młodzi lekarze mogą bez stresu się szkolić. Sztuczne oczy i świńskie gałki oczne, na których pracują przyszli lekarze, są bardzo zbliżone budową do oka ludzkiego. Ponieważ każdą czynność rezydenta nauczyciel widzi na ekranie, w każdym momencie może skorygować jego błędy, dzięki czemu nauka jest szybsza i efektywniejsza. Dobry mentor bez problemu wychwyci też tych studentów z predyspozycjami manualnymi do zawodu, w którym liczą się precyzja i pewna ręka. Urządzenia są tak zaprogramowane, że prowadzą statystykę, rejestrują błędy i wykreślają krzywą uczenia.

Anonimowy sponsor

Sprzęt, który znalazł się na wyposażeniu Centrum Symulacji Chirurgii i Diagnostyki, ufundował sponsor prywatny, który chciał pozostać anonimowy. Znajdziemy tu nie tylko symulatory komputerowe do wysoce specjalistycznych zabiegów, mikroskopy, stanowiska do ćwiczeń na świńskich gałkach, pozwalające szkolić się w przypadkach urazów, ale także oftalmoskop, który uczy wziernikowania dna oka i diagnozowania. Zgromadzony na sali sprzęt pozwala ćwiczyć każdy etap zabiegu, począwszy od operacji na spojówce, twardówce, rogówce po operacje wewnątrz gałki oka.

- Kurs na takiej sali skraca czas adaptacji na rzeczywistej sali operacyjnej, począwszy od poznania zasad aseptyki, przez ubranie się do zabiegu i wreszcie nabycie koordynacji wzrokowo-ruchowej - mówi dr Lewicka-Chomont. - Pamiętajmy, że są to specyficzne zabiegi, dlatego przyszły lekarz musi nauczyć się nie tylko, jak ustawić i obsłużyć sprzęt, czyli mikroskop, ale także jak skoordynować pracę rąk i nóg, które nierzadko wykorzystuje jednocześnie. I nie musi już jeździć po Polsce, by się tego uczyć - dodaje.

Rzeszowskie centrum będzie prowadziło także badania, jak szkolenie lekarzy za pomocą symulatorów okulistycznych wpłynie na efekty operacji i uniknięcie powikłań, czyli czy przyniesie poprawę jakości świadczeń. Jak podkreślał dziekan Wydziału Medycznego UR, tak na pewno się stanie, bo uruchomienie centrum symulacji to krok milowy dla podkarpackiej okulistyki.

- Tworzenie centrów symulacyjnych jest teraz jednym z głównych zadań naszego wydziału. To główne powstanie przy ul. Warszawskiej, mam nadzieję w ciągu najbliższego roku. A centrum symulacji jest wisienką na tym torcie

- mówił dr hab. prof. UR Artur Mazur.

Anna Janik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.