Tak Wielkopolanie gromili bolszewików. Poznaj losy 14 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty

Czytaj dalej
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Łukasz Cichy

Tak Wielkopolanie gromili bolszewików. Poznaj losy 14 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty

Łukasz Cichy

W walkach na wschodzie wzięły udział cztery dywizje wielkopolskie, jednak wśród najbardziej zasłużonych była 14 Wielkopolska Dywizja Piechoty. Warto poznać jej losy.

14 Wielkopolska Dywizja Piechoty, czyli dawna 1 Dywizja Strzelców Wielkopolskich powstała w końcowym okresie Powstania Wielkopolskiego. Jej dowódcą został generał Filip Stanisław Dubiski, który miał za sobą służbę w armii rosyjskiej, a także udział w wojnie rosyjsko-japońskiej i I wojnie światowej. Po jego śmierci został generał Daniel Konarzewski, który miał podobną przeszłość. Składała się z dwóch brygad. I Brygadą Strzelców Wlkp. dowodził generał Michał Milewski, a II BSW - generał Władysław Pobojewski. W skład każdej wchodziły dwa pułki. W I BSW znajdowały się 1 i 2 PSW (po połączeniu z Wojskiem Polskim 55 i 56 pułki piechoty), a w II BSW - 3 i 4 PSW (analogicznie 57 i 58 pułki piechoty). Ponadto 14 WDP posiadała także I Brygadę Artylerii Wielkopolskiej (XIV Brygadę Artylerii) z 3 (później 14) pułkiem artylerii polowej Wielkopolskiej i 1 dywizjon 1 pułku artylerii ciężkiej, 2 batalion saperów wielkopolskich (przemianowany na 14 bsw) i 14 kompanię telegrafistów. W skład jednostki wchodził też 1 Pułk Ułanów Wielkopolskich, późniejszy 15 Pułk Ułanów Poznańskich.

14 Wielkopolska Dywizja Piechoty została przetransportowana na wschód latem i jesienią 1919 r. Najwcześniej na front trafił 57 pp (29 lipca 1919 r.). 1 sierpnia 1919 r. dołączyły do niego 58 pp i 15 pup, 27 sierpnia – 1 września – 14 pal, 5-7 września – 56 pp, a jako ostatni dotarł 55 pp – 8 października 1919 r.

Jednostki jednak nie czekały na pozostałych kolegów i już na początku sierpnia 1919 r. dostępne siły, zwane też Korpusem Posiłkowym z Wielkopolski zajęły Mińsk razem z pozostałymi wojskami polskimi. Morale było bardzo wysokie. Dywizja otrzymała kolejny rozkaz wymarszu nad Berezynę. W tym okresie walki toczył 15 pułk ułanów. Warto wspomnieć, że obszar działania był bagnisty i silnie zalesiony, rzeka Berezyna głęboka i trudna do przebycia, a ludność zróżnicowana. Autorzy monografii o dywizji twierdzili, że komunizowani Żydzi nie byli im przychylni, natomiast na życzliwość mogli liczyć od ludności katolickiej i mahometańskiej, czyli tamtejszych Tatarów litewskich. 19 sierpnia 1919 r. wyruszono do miasta Berezyna, które zajęto przy silnym ostrzale artyleryjskim. Jednak jednym z największych sukcesów było zajęcie Bobrujska. Walka ta miała poniekąd wymiar symboliczny.

Cofnijmy się jednak o ponad rok. Jeszcze w czasie I wojny światowej w armii rosyjskiej powstał I Korpus Polski dowodzony przez gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego, późniejszego dowódcy Powstania Wielkopolskiego. Miasto od stycznia do lipca 1918 r. było zajęte przez Polaków, którzy najpierw zdobyli je z rąk bolszewickich, a potem musieli się wycofać. Wielu z tych żołnierzy zasiliło Powstańców Wielkopolskich i teraz w ramach kombinowanej (niepełnej) 14 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty stanęli u bram miasta.

Z zajęciem tego miejsca wiążę się jeszcze jedna ważna ciekawostka z zakresu historii wojskowości. W międzyczasie dywizja otrzymała na przydział kompanię czołgów, która fizycznie dotarła 27 sierpnia. Użycie ich było pierwszym znanym użyciem broni pancernej w tej wojnie. Miasto broniło ok. 2,5 tys. bolszewików wspartych artylerią i 3 pociągami pancernymi. Okazało się, że współdziałanie piechoty i broni pancernej przynosi skutek. Czołgi zwalczały gniazda karabinów maszynowych, natomiast piechota zajmowała okopy. Pojawił się też większy problem. Saperzy musieli zbudować mosty na Berezynie, po których mogły przejechać czołgi. W końcu miasto zostało zajęte przez Wielkopolan.

Wielkie zwycięstwo, osiągnięte przez Pana Generała jest ładnym i pełnym doniosłości wypadkiem prowadzonych przez nas obecnie operacyj, oddając w nasze ręce tak ważny punkt strategiczny, jakim jest twierdza Bobrujska, z radością zostanie przyjęte przez cały kraj. Panu Generałowi, wszystkim oficerom, dzielnym Poznaniakom i dowództwu czołgów, które tak świetnie współdziałały tworząc całość z atakującą piechotą, składam wyrazy podziękowania i głębokiego uznania za bohaterską i pełną samozaparcia się służbę dla Ojczyzny

– pisał dowódca Frontu Litewsko-Białoruskiego generał Stanisław Szeptycki. List do Konarzewskiego przesłał też sam generał Dowbor-Muśnicki.

W walkach zdobyto 11 armat, 36 jaszczy (konnych wozów amunicyjnych), 52 karabiny maszynowe, 1574 karabiny, 15 kuchni polowych, 60 wozów, 258 koni, 100 wagonów, 2 parowozy, setki tysięcy amunicji i 2294 jeńców.

Po zdobyciu Bobrujska rozpoczął się okres walk pozycyjnych. W listopadzie 1919 r. jednostka liczyła 112 oficerów, 8177 żołnierzy i 234 karabinów maszynowych. W lipcu 1920 r. jednostka posiadała 125 oficerów, 10188 żołnierzy i 268 karabinów maszynowych. Liczba żołnierzy spadła w 3 pułkach piechoty, a wzrosła w 1 pułku piechoty i pułku ułanów.

28 września w miejscowości Rynia koło Borbujska zginął dowódca dywizji Filip Dubiski. Jego miejsce zajął generał Daniel Konarzewski. Wtedy dotarły ostatnie jednostki dywizji, a sam oddział został wzmocniony rezerwami. Spore sukcesy Wielkopolanie mieli również m.in. pod Kliczewem w grudniu 1919 r. i pod Żłobinem w lutym 1920 r. Działania dywizji powstrzymały sowietów w kontrataku na miasto. Walki na wschodzie charakteryzowały się heroizmem. W tym czasie szeregowy Leon Psiarski i szeregowy Franciszek Kabat pod silnym ogniem karabinu maszynowego wbiegli do gniazda, wybili sowiecką załogę, a jej ogień skierowali w stronę czerwonej piechoty, czym umożliwili dalsze posunięcie się swoim wojskom. Dochodziło też do sytuacji tragicznych, np. 17 kwietnia 1920 r. w walkach pod Szaciłkami zginęli dowódca 12 kompanii 55 pp podporucznik Władysław Moszczeński oraz podporucznik Andrzej Moszczeński z 15 puw. Byli braćmi...

W maju 1920 r. w czasie wyprawy kijowskiej generał Konarzewski utworzył specjalną grupę uderzeniową, która również parła naprzód. W walkach o Stołpiszcze wielkopolskie pułki zdobyły sowieckie czołgi i samochody pancerne. W tym boju wyróżnił się niejaki kapral Stanisław Jakubowicz, który objął dowództwo kompanii w 56 pp, rzucił się na czołowy samochód pancerny, wskoczył na niego i powrzucał granaty ręczne do jego środka. Załoga jednak odrzucała granaty, a ten ponownie je wrzucał. W trakcie tej szarpaniny został ranny. W końcu wrzucił pęk trzech granatów i zabił załogę. Za ten czyn otrzymał Krzyż Virtuti Militari, nie tylko V kl., ale i IV, którym mogło się poszczycić tylko 8 osób w Polsce!

W lipcu 1920 r., gdy rozpoczęła się sowiecka ofensywa, dywizja zmuszona była przeprowadzić odwrót z Bobrujska szosą słucką na dawne okopy niemieckie. Jednostki cofały się od 50 do nawet 75 km dziennie! Na szczególną uwagę zasługuje mało znana bitwa pod Janowem Podlaskim. Sowieci sforsowali Bug i wyszli na tył 14 WDP. Wojska Wielkopolskie rozpoczęły marsz na Gnojno, Stary Bubel i Łukowiska, aż 4 sierpnia zajęły Janów Podlaski i wyrzuciły sowietów za Bug. 6 sierpnia jednostki otrzymały jednak rozkaz odwrotu do szykującej się bitwy warszawskiej. Bitwa ta spowolniła marsz 16 Armii Nikołaja Sołłohuba na Warszawę, zadała jej wiele strat, a także wyczerpała zużycie amunicji, co w konsekwencji miało duży wpływ na morale i waleczność tej jednostki podczas kontrofensywy znad Wieprza. Główną grupę uderzeniową stanowiły dwie armie, czyli 3. i 4. 14 WDP była jedną z pięciu dywizji piechoty w tym starciu. Warto wspomnieć, że przy wielkopolskiej dywizji swoje stanowisko umieścił sam Marszałek Józef Piłsudski.

W momencie rozpoczęcia bitwy warszawskiej jednostka posiadała 150 oficerów i 9615 oficerów. Morale były bardzo wysokie, a żołnierze palili się do ataku, aby zakończyć niepowodzenia i wieczny odwrót. Warto pokazać kilka ciekawostek. -W przeddzień rozpoczęcia ofensywy zapowiedział swój przyjazd Naczelny Wódz – Marszałek Piłsudski. Na tę wiadomość starszy sierżant Balbiński Antoni z 2 kompanii 58 pp postanowił wykonać wypad w biały dzień, aby jako prezent dla Pana Marszałka zdobyć kilku jeńców. Wypad się udał i w chwili, kiedy Pan Marszałek ze swoją świtą nadjechał, starszy sierżant Balbiński ustawił na lewym skrzydle pułku kilkunastu jeńców – wspominał po latach żołnierz 14 DP chorąży Kaźmierczak. We wspomnieniach zachowała się ledwo słyszalna rozmowa Piłsudskiego z Konarzewskim, który był pewien ludzi, ale nie koni, na co generał miał zapewnić Naczelnego Wodza, że „wytrzymają”. Oddajmy jednak głos najważniejszemu aktorowi tego konfliktu. -Cały dzień [16 sierpnia 1920 r. - red.] spędziłem w samochodzie głównie przy 14-ej lewoskrzydłowej dywizji, zbierając ciągle dane i wrażenia swoje oraz mych podwładnych. (…) W mińsku zastałem 14-ą dywizję, skoncentrowaną wraz z 15-ym pułkiem ułanów. Wszystkie dane, które zaraz ściągnąłem o ubiegłym boju, mówiły, że 14-a dywizja spotkała się z przeciwuderzeniem najbardziej południowym dywizyj sowieckiej 16-ej armii (8-ej i 10-ej). Dywizja nasza poniósłszy względnie niewielkie straty, bo nieprzekraczające 200 ludzi, opór złamała i była świadkiem jakiejś popłochowej ucieczki – wspominał w swej książce „Rok 1920” marszałek Józef Piłsudski. Efektem było zajęcie Garwolina. Kolejnym celem było zajęcie Mińska Mazowieckiego. Później dywizja przekroczyła Bug i zajęła Ostrów, Śniadowo, Łomżę, Kolno i dotarła do granicy pruskiej zamykając sowieckim oddziałom ostatnie drogi odwrotowe. W czasie bitwy warszawskiej, czyli od 16 do 25 sierpnia 1920 r. żołnierze 14 WDP zdobyli 25 dział, 40 karabinów maszynowych, 4000 jeńców, 1 sztandar, 6 dział i całą kancelarię 10 dywizji sowieckiej piechoty. 6 grudnia 1920 r. marszałek Józef Piłsudski uhonorował wielu żołnierzy Krzyżami Virtuti Militari, a sztandary 55, 56, 57 i 58 pp otrzymały Krzyż Virtuti Militari V kl. Sztandar 15 puw udekorował 22 kwietnia 1921 r. w Poznaniu.

W trakcie wojny polsko-bolszewickiej poległo lub zmarło z ran 1658 żołnierzy i oficerów. Patrząc po stopniach od szeregowców po generała widać, że każdy ramię w ramię walczył w tej wojnie. Świadczą o tym też odznaczenia. Krzyżami Virtuti Militari III, IV i V kl. odznaczono podpułkownika Gustawa Paszkiewicza, dowódcę 55 pp, Krzyżami IV i V kl – kaprala Stanisława Jakubowicza z 56 pp, a V kl. - 334 innych żołnierzy i oficerów. -I oto rozglądając się pośród oddziałów armii polskiej muszę jako sędzia sprawiedliwy dojść do wniosku, że poza Dywizją 1. Legionową, przede wszystkim jedynie 14. Dywizja Wielkopolska była zawsze tą jednostką wojskową, na którą zawsze mogłem liczyć bez wahania, powierzając jej najtrudniejsze zadania i wiedząc nieodwołalnie, że każdy rozkaz spełni. To też zarówno broniąc Małopolski, jak i na froncie bolszewickim, jak zwłaszcza podczas obrony Warszawy, 14. Dywizja najsprawniej i niezawodnie zadawała ciosy nieprzyjacielowi, gdyż miała znakomita więź organizacyjną i ducha moralnego niezachwianego – mówił podczas dekoracji Józef Piłsudski.

W okresie międzywojennym 55 pp stacjonował w Lesznie i Rawiczu, a 57 i 58 pp i 14 pal - w Poznaniu. 56 pp trafił do Krotoszyna i był podporządkowany 25 Dywizji Piechoty, a 15 puw trafił do Poznania i był podporządkowany VII Brygadzie Jazdy.

Warto wspomnieć, że 14 WDP była jedną z czterech wielkopolskich dywizji piechoty obok 15, 16 i 17 dywizji. Warto więc pamiętać o heroizmie naszych przodków w powstrzymaniu sowieckiej nawały.

***
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Łukasz Cichy

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.