Przyszły co najmniej dwie fale i zmyły jajka ptactwa wodnego na piaszczystych łachach poniżej zapory włocławskiej aż do granicy naszego regionu. Teraz rybitwy i siewki odtwarzają pierwotne lęgi. Ale ostatnie opady znów mogą wyrządzić szkody.
Na tak zwane łachy na Wiśle wchodzą ludzie. Policja przestrzega, że to niebezpieczne. Poza tym w sobotę ma znacznie zwiększyć się stan wody w rzece.
Chodzenie po wiślanych łachach to jak igranie z ogniem i proszenie się o nieszczęście. Wczoraj ok. godz. 9.30 na takiej łasze zaobserwowaliśmy nowożeńców wraz z fotografem w trakcie ślubnej sesji.
Po łachach spacerują całe rodziny z dziećmi, nie zdając sobie sprawy, jakie to niebezpieczne. Być może dzieje się tak, bo nie ma zakazu?
Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.
Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.