System elektroniczny eWUŚ , wprowadzony 3 lata temu, miał sprawdzać, czy pacjent jest ubezpieczony. Od samego początku okazał się zawodny.
System elektroniczny eWUŚ, który każdorazowo sprawdza, czy pacjent jest ubezpieczony i ma prawo do bezpłatnego leczenia, obowiązuje od 1 stycznia 2013 roku. Od początku jednak, zdaniem lekarzy, zawodzi, gdyż za często „wyświetla” pacjentów na czerwono, co oznacza, że nie są ubezpieczeni, choć to nieprawda. - Dlatego eWUŚ będzie wkrótce zlikwidowany, a na początek ma to dotyczyć podstawowej opieki zdrowotnej, to już pewne - zapowiada Adam Tomczyk, lekarz rodzinny z NZOZ „Medica”, szef Porozumienia Zielonogórskiego na Opolszczyźnie.
- Pod koniec grudnia, gdy byliśmy na rozmowach w Ministerstwie Zdrowia, uzyskaliśmy takie zapewnienie ze strony ministra Konstantego Radziwiłła. - Według eWUŚ w Polsce jest 3 miliony osób nieubezpieczonych, co zakrawa na absurd - podkreśla dr Adam Tomczyk. - Przede wszystkim jednak powoduje to codzienne awantury w poradniach, bo system odmawia ubezpieczenia nawet... emerytom. Sam miewam nieraz do czynienia z takimi sytuacjami w naszej przychodni, czas położyć temu kres. Do likwidacji eWUŚ nie dojdzie jednak z dnia na dzień, tylko etapami. Po POZ przyjdzie kolej na poradnie specjalistyczne, szpitale. Ma to się jednak odbyć jak najszybciej.
- W tym celu jeszcze w tym miesiącu zostanie powołany przy Ministerstwie Zdrowia specjalny zespół, który określi, jak to ma wyglądać w praktyce, w jego skład wejdzie m.in. przedstawiciel Porozumienia Zielonogórskiego - wyjaśnia dr Tomczyk.
Na razie wiadomo, że system elektronicznej weryfikacji pacjentów zniknie, nie wiadomo jednak, co go zastąpi. W przyszłości w jakiś sposób ubezpieczenie trzeba będzie sprawdzać, ale powrót do książeczek rumowskich jest z góry wykluczony - sugeruje Ministerstwo Zdrowia. Od 1 stycznia pacjenci, którzy zgłoszą się po poradę w POZ, już nie muszą każdorazowo pisać oświadczenia dla NFZ, że są ubezpieczeni, jeśli system wyświetli ich na czerwono.