Strasznie ciężkie rozmowy Stali Rzeszów i KSM Krosno

Czytaj dalej
Fot. Przemek Świderski/Polska Press
Marek Bluj

Strasznie ciężkie rozmowy Stali Rzeszów i KSM Krosno

Marek Bluj

Stal Rzeszów nie wystartuje w pierwszej lidze bez jeszcze jednego zawodnika krajowego. KSM Krosno nie pojedzie w drugiej lidze bez jeszcze jednego młodzieżowca. Oba nasze kluby rozmawiają od paru tygodni z zawodnikami uzgadniając szczegóły kontraktów. Jak na razie nowych umów nie ma. Jest szansa, że może zostaną podpisane w tym tygodniu.

Nie jest już tajemnicą, że rzeszowianie zagięli parol na Tomasza Chrzanowskiego. „Chrzanek” miał parafować umowę w tamtym tygodniu, potem przełożono sprawę o kolejny tydzień i... czekamy nadal. Alternatywy dla tego zawodnika, który w ostatnim sezonie bronił barw KSM Krosno, ale w najbliższym nie chce, bo „Wilki” są w drugiej lidze, a on zamierza pokazać, że stać go na skuteczną jazdę w pierwszej.

W Krośnie też negocjują z zawodnikami.

- Oczywiście, prowadzimy rozmowy, ale są one bardzo trudne, bo juniorów w kraju nie ma zbyt wielu - mówi Wojciech Zych, wiceprezes KSM. - Jest także duży problem logistyczny, bo młodzi chłopcy chcieliby jeździć w klubie jak najbliżej domu, a do Krosna jest daleko. Na dodatek, nie mają busów. Mamy w kadrze Adriana Bialka, który otrzaskał się już w lidze. Chcemy wypożyczyć żużlowca, który także ma już jakieś doświadczenie, a nie „świeżaka”.

Szefowie KSM usilnie namawiają do startów w swoich barwach juniorów Unii Leszno, która ma ich na tyle dużo, że może sobie pozwolić na wypożyczenie kilku. Chętnych nie brakuje. Ten tydzień ma być decydujący. Krośnianie są przekonani, że im się uda. Musi. W połowie przyszłego roku KSM zamierza wysłać na egzamin, na żużlowe prawo jazdy swojego zawodnika. Od dwóch lat w Krośnie wychowują swojego „Wilka”. W tym roku ćwiczył on w Rzeszowie, razem z kolegami ze Stali i - jak powiedział Wojciech Zych - zrobił duże postępy.

W Krośnie wre praca przy torze. We wtorek mają z niego zniknąć resztki żużla. Wyjmowane są krawężniki, w przygotowaniu instalacja nowych studzienek.

- Spieszymy się, aby zdążyć ze wszystkim do końca grudnia, aby nowa nawierzchnia mogła się uleżeć i należycie związać, by na wiosnę można było trenować, rozgrywać sparingi i mecze - dodaje Zych.

W Rzeszowie tor jest przygotowany do nawiezienia 200 ton nowego sjenitu. Ta operacja także w tym roku.

Trzeba także przygotować dokumenty do licencji.

Marek Bluj

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.