Siedem siatkarek z San-Pajda Jarosław na kwarantannie. Będą musiały przejść testy na koronawirusa

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Solski
Łukasz Pado

Siedem siatkarek z San-Pajda Jarosław na kwarantannie. Będą musiały przejść testy na koronawirusa

Łukasz Pado

Siatkarki rezerw San-Pajdy Jarosław, które miały kontakt z zakażoną zawodniczką Tomasovii Tomaszów Lubleski muszą przejść kwarantannę i testy na obecność koronawirusa.

W sobotę w hali MOSiR w Jarosławiu odbywał się turniej siatkarek, w którym brało udział sześć drużyn. Po kilku rozegranych meczach trener drużyny z Tomaszowa Lubelskiego poinformował, że jedna z jego siatkarek otrzymała informację o pozytywnym teście na obecność koronawirusa. Turniej przerwano, a o sytuacji poinformowano sanepid.
[polecane]20664455,20620037[/polecane]
Drużyna Tomasovii rozegrała wcześniej dwa mecze z 1-ligowym zespołem PWSZ Tarnów oraz drugą drużyną San-Pajdy Jarosław.
Siatkarka z Tomaszowa Lubelskiego miała mieć wykonywanych kilka testów, w związku z odbywaniem praktyki. Wszystkie, poza tym jednym, miały być negatywne.

- U nas wygląda to tak, że siedem dziewczyn z drugiego zespołu przebywa teraz na kwarantannie

- mówi Piotr Pajda, trener i prezes klubu San-Pajda Jarosław.

- W sobotę te siatkarki przejdą testy na obecność koronawirusa, bo z tego co otrzymaliśmy informację, tyle w przybliżeniu trwa okres wylęgania się wirusa - kontynuuje Pajda. - Czekamy jednocześnie na informacje z Tomaszowa, bo w ich przypadku wszyscy musieli się poddać testom i robiono je w niedzielę i poniedziałek. Na ten moment nie znamy tych wyników.

Kwarantanny nie muszą przechodzić inne uczestniczące w turnieju drużyny, w tym pierwszy zespół San-Pajdy Jarosław czy Karpaty Krosno.

- Konsultowaliśmy się w tej sprawie z sanepidem i nie występują powody, dla których trzeba by było obejmować kwarantanną wszystkich, którzy brali udział w turnieju - mówi P. Pajda. - Drużyny były podzielone na dwie grupy. Grupy miały osobne szatnie, osobne przejścia w hali, mecze były rozgrywane o innych godzinach. Zachowany był reżim sanitarny. Gdy było po wszystkim analizowaliśmy wideo z naszego meczu z Tomasovią, ta siatkarka nie grała całego meczu. Wytypowaliśmy siedem zawodniczek z naszej drużyny, które mogły mieć z nią kontakt. Oczywiście można zamknąć całą drużynę, ale nie należy przesadzać. MOSiR zadbał o to, by bezpieczeństwo sanitarne było zapewnione.

Choć pierwszy zespół San-Pajdy nie miał kontaktu z zakażoną siatkarką, to cała sytuacja może skomplikować plan przygotowań siatkarek z Jarosławia. W najbliższy weekend miały one bowiem wyjechać na Słowację, by rozegrać sparingi z tamtejszymi drużynami z ekstraklasy.

- Odwołaliśmy już ten wyjazd. Prawdopodobnie nie pojedziemy też na zaplanowany tydzień późnej turniej do Tomaszowa Lubelskiego - tłumaczy Piotr Pajda. - Na razie poczekamy, aż sytuacja się nieco uspokoi, zobaczymy jak wyjdą nasze testy. Wtedy może uda się zaplanować jakieś gry kontrolne.

Łukasz Pado

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.