Rzeszów jest głodny dobrego futbolu

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica
Waldemar Mazgaj

Rzeszów jest głodny dobrego futbolu

Waldemar Mazgaj

12,5 tysiąca kibiców obserwowało czwartkowy mecz młodzieżówek U20 Polski i Szwajcarii zakończony bezbramkowym remisem. - To tylko pokazuje jak duży jest głód piłki na najwyższym poziomie - mówił Tadeusz Ferenc, prezydent miasta.

- Zrobimy wszystko, aby nasz klub dołączył do Stali Mielec w 1 lidze a może nawet w ekstraklasie - dodawał włodarz miasta.

Ostatni raz mecz piłkarski na Stadionie Miejskim przy ul. Hetmańskiej oglądało chyba w 1991 roku, gdy Stal Rzeszów wygrała w Pucharze Polski z Legia Warszawa 1:0 po dogrywce i awansowała aż do ćwierćfinału. Później był jeszcze finał Superpucharu Polski w 1995 roku, pomiędzy GKS-em Katowice a Legią (1:0), ale według oficjalnych danych obserwowało go 7,5 tys. kibiców.

Tym razem fani mieli do dyspozycji także nową trybunę na niemal 5 tys. miejsc, na której - mimo świecącego w twarz słońca - już 45 minut przed pierwszym gwizdkiem czeskiego sędziego nie było wolnych miejsc.

Podczas hymnów cały stadion najpierw klaskał, później śpiewał.

- Nie pamiętam, żeby tak liczna grupa kibiców przyszła na nasz mecz. Aplauz podczas hymnów był dla nas bardzo miły - słał komplementy Pablo Iglesias, trener Szwajcarów.

- Ponad 10 tysięcy biletów rozdysponowaliśmy już w pierwszych trzech dniach zgłoszeń. Później zrezygnowaliśmy już z biletów grupowych i jakoś starczyło - opowiadał Mieczysław Golba, prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

- Cieszę się, że kibice mogli zobaczyć piękne widowisko. Mało kto w Rzeszowie pamięta, jak ten stadion tętnił życiem. Trzeba jeszcze mocniej stawiać na futbol w Rzeszowie, bo jest zapotrzebowanie na piłkarskie widowiska. Po tym co zobaczyliśmy teraz mam nadzieję, że kolejne młodzieżówek tylko i wyłącznie będą rozgrywane w Rzeszowie - dodał Golba, dziękując za wsparcie przy organizacji meczu całemu sztabowi ludzi, na czele z władzami miasta.

Przy okazji zaintrygował: - Będzie niespodzianka dla fanów, ale to w odpowiednim czasie.

- Rzadko spotyka się na meczu młodzieżówek tak liczną i dobrze dopingującą widownię - chwalił Stefan Majewski, dyrektor sportowy PZPN. - Wystawimy wam jak najlepsza opinię i możecie liczyć na moje przy obsadzie kolejnych spotkań, bo to zarząd związku decyduje o ich lokalizacji.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wiosną przyszłego roku dojdzie w Rzeszowie do kolejnego meczu młodzieżówek z rywalem z europejskiej czołówki.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Nowin.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Nowin
  • codzienne e-wydanie Nowin
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Waldemar Mazgaj

Dziennikarz sportowy od młodości, w Nowinach od 1997 roku. Od 2006 roku szef redakcji sportowej.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.