Royce Woolridge zagra z Treflem Sopot

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Jefimow
Sebastian Czech

Royce Woolridge zagra z Treflem Sopot

Sebastian Czech

Miasto Szkła Krosno w najbliższym meczu z Treflem Sopot walczyć będzie o zwycięstwo. - W tym ważnym dla naszej drużyny pojedynku zagra już Royce Woolridge - informuje trener Michał Baran.

Z utęsknieniem wracacie po trzech tygodniach przerwy do własnej hali?
Z wielkim, bo trochę ostatnio powojażowaliśmy. Najpierw Ostrów Wielkopolski, później Toruń, więc i trasy dalekie i rywale z najwyższej półki. Przyda się przerwa od autokarowych podróży i obcych hal. Wiadomo, że wszędzie dobrze, ale w domu, przed własną publiką, gra się najlepiej.

Do tego doszły problemy kadrowe i nie mogliście wystąpić na tych wyjazdach w optymalnych składach.
Ze Stalą w Ostrowie niby zaczęliśmy w najsilniejszym zestawieniu, ale Woolridge był po kontuzjach kostki i łokcia, a Dino Pita po zapaleniu oskrzeli. Obaj nie trenowali w pełnym wymiarze, mieli przerwę w grze o punkty, zatem nie byli wówczas w normalnej dyspozycji.

To nie był jednak koniec perturbacji zdrowotnych Woolridga. Właśnie w meczu w Ostrowie doznał kolejnego urazu.
Czasem niestety trudno wykaraskać się z problemów. Royce w spotkaniu ze Stalą skręcił staw skokowy i ponownie pauzował w treningach i meczu w Toruniu.

Mimo wszystko powalczyliście, zarówno w Ostrowie, jak i Toruniu.
Ze Stalą odrobiliśmy 20 punktów straty, z Polskim Cukrem na kilkadziesiąt sekund przed końcem przegrywaliśmy tylko 2 „oczkami”, więc wszystko było możliwe. Nie poddajemy się, zostawiamy zawsze serce na parkiecie.

Ponadto Dawid Bręk, rozgrywający w miejsce Royca Woolridga, dostał swoją szansę i chyba ją wykorzystał?
Zdecydowanie. Teraz mamy praktycznie dwóch równorzędnych rozgrywających.

A jutro z Treflem Sopot jak będzie wyglądał skład?
Zagra już na pewno Woolridge, zobaczymy ile będzie przebywał na parkiecie, na ile odbudował tę meczową formę.

Trenował w tygodniu normalnie z drużyną?
W trochę mniejszym wymiarze, ale w końcu mogliśmy popracować pełną kadrą. W zasadzie od meczu z Polfarmeksem Kutno nie mieliśmy takiego komfortu. Na pewno Royce potrzebuje czasu, żeby wejść w treningowo-meczowy rytm, lecz najważniejsze, że bierze już udział w zajęciach. Mam nadzieję, że limit nieszczęść już na ten sezon wykorzystał.

Nadal myślicie o pierwszej ósemce?
Ani na chwilę nie przestaliśmy. Dlatego mecz z Treflem Sopot będzie kluczowy dla realizacji tego celu. Co prawda parę spotkań jeszcze zostanie, jednak ewentualna sobotnia wygrana przybliżyłaby nas do play-off-ów. Wiadomo, że Trefl ma podobne zamierzenia, więc mecz zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. My mamy jedną przewagę, naszych kibiców, których serdecznie zapraszam do hali na 18 w sobotę. Liczymy na doping, bo będzie nam potrzebny. Wbrew pozorom ostatnie porażki nas wzmocniły. Przegraliśmy ze Stelmetem, Stalą Ostrów i Polskim Cukrem, nawiązując w każdym z tych spotkań wyrównaną walkę w naprawdę trudnej sytuacji kadrowej. Teraz czas na zwycięstwo.

Sebastian Czech

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.