Przyjeżdża AZS Olsztyn: Możdżonkowi mocniej bije serce

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica
Marek Bluj

Przyjeżdża AZS Olsztyn: Możdżonkowi mocniej bije serce

Marek Bluj

Marcin Możdżonek to jeden z filarów i jedna z gwiazd Asseco Resovii. Od kilku tygodni ten reprezentacyjny środkowy leczy kontuzję. Kiedy wróci na boisko? Jest bardzo potrzebny drużynie.

Zagra pan w sobotę z AZS-em Olsztyn?

Tego nie wiem. Na razie nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Od poniedziałku zacząłem powoli podskakiwać. W poniedziałek było to parę skoków, we wtorek kilkanaście, we środę kilkadziesiąt. Z dnia na dzień wygląda to coraz lepiej. Bardzo długo się rehabilitowałem, przygotowywałem do powrotu na boisko. Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Przede mną było dużo mozolnej pracy, jeszcze więcej mnie czeka. Niestety, takie jest nasze życie, kontuzje wliczone są w nasz sport. Nikt ich nie chce, ale... zdarzyło się i teraz trzeba zacisnąć zęby.

Tyle wyrzeczeń, czekania. Lepiej jeszcze kilka dni dać sobie na wstrzymanie i odłożyć powrót do środy, do meczu w Częstochowie?...

Zobaczymy na co pozwoli mi stan zdrowia. Oczywiście, mój powrót na boisko to jedno, a forma to drugie. Chciałbym przydać się drużynie, a nie po prostu być.

Ostatnie zwycięstwo 3:0 w Bydgoszczy z Łuczniczką było niezwykle ważne dla drużyny i kibiców też...

No tak, ostatnie wyniki były trochę rozczarowujące dla wszystkich kibiców, jak i nas samych, ale zwycięstwem w Bydgoszczy zdecydowanie poprawiliśmy sobie nastroje. Wiem, że jesteśmy dobrą drużyna, która ma olbrzymi potencjał, aby bić się o najwyższe trofea w Polsce jak i w Europie. Mamy tego świadomość, więc po prostu robimy swoje. Cały czas przemy do przodu.

Już w grudniu zaczniecie grę w Lidze Mistrzów. To będzie duże obciążenie...

Tak naprawdę najważniejsza część sezonu dopiero przed nami. Ta, w której jesteśmy, to jest takie przecieranie, docieranie się tych trybów w zespole. Tu nikt nie wpada w panikę, robimy swoje, cały czas staramy się grać jak najlepiej, aby już niedługo rozpocząć te najważniejsze boje.

Jak pan patrzy na tę kolejną część ligi?

W dalszej części z pewnością lepiej grać będą te najmocniejsze zespoły. Obecnie obserwujemy wahania formy u różnych drużyn, ponieważ każdy próbuje przygotować się do tych ważnych i ważniejszych meczów. Takich, jak Liga Mistrzów, następne spotkania w Plus Lidze, aby zbierać w nich punkty, ponieważ każdy chce być w czwórce.

Jak pan przyjął wyniki losowania polskich mistrzostw Europy?

Ze spokojem. Bardzo ciekawa grupa. mamy bardzo mocnych Serbów, to przeciwnik od którego ostatnio dostaliśmy niezłe lanie, ale czemu mamy im się nie zrewanżować. Są Finowie, to dość mocny zespół, też trzeba będzie na niego uważać, ale jest on jak najbardziej w naszym zasięgu. Estończycy są prowadzeni przez Gianniego Cretu, trenera który bardzo dobrze zna polskich zawodników i środowisko siatkarskie w Polsce, więc mecz z nimi może być ciekawy i trudny dla nas.

Jak pan słyszy AZS Olsztyn, którego jest pan wychowankiem, to serducho wciąż jeszcze bije mocniej, czy już może nie, bo od ośmiu lat nie gra pan w tej drużynie?...

Jak słyszę AZS Olsztyn, to serce zawsze mi bije mocniej. Jak u wychowanka tego klubu jego nazwa zawsze będzie wywoływała u mnie mocniejsze skojarzenia niż jakakolwiek inna. Naturalnie, skupiam się teraz na tym, co jest przede mną, czyli grze w Asseco Resovii. Losem olsztyńskiego AZS-u interesowałem się zawsze i nadal będę się interesował. To jest miasto w którym się urodziłem, wychowałem w którym mieszkam i mieszkać będę. Jest mi ono bardzo bliskie. Przemawia może przeze mnie taki lokalny patriotyzm.

Z pewnością nie tylko z zainteresowaniem czeka pan na sobotnie starcie na Podpromiu?

Nie ma już łatwych spotkań, a Olsztyn jest na pewno mocniejszą drużyną niż GKS Katowice i Łuczniczka. Przed nami ciężki bój. Mogę tylko zaprosić i prosić kibiców Resovii, aby trzymali za nas kciuki i za jak najlepszy dla nas wynik.

ABC meczu w Rzeszowie

Asseco Resovia - Indykpol AZS Olsztyn
Asseco Resovia:
Drzyzga, Perrin, Nowakowski, Lemański, Ivović, Schmitt, Wojtaszek (libero). Trener Andrzej Kowal.
Indykpol: Woicki, Hadrava, Pliński, Zniszczoł, Buchowski, Palacios, Żurek (libero). Trener Andrea Gardini.
Rzeszów - sobota, godz. 20. Sędziują: Waldemar Niemczura (Węgierska Górka) i Wojciech Maroszek (Żory).
Najlepiej punktujący: Rossard 117; Hadrava 143; atakujący: Rossard 37%; Śliwka 34; blokujący: Lemański 0,62; Pliński 0,65; serwujący: Rossard 13 asów; Hadrava 12; przyjmujący: Wojtaszek 45%; Buchowski 46.

W barwach akademików zagra trójka zawodników z Asseco Resovią w CV. Aleksander Śliwka gra w AZS-ie na wypożyczeniu z Resovii, Paweł Woicki i Michał Żurek byli resoviakami.

Marek Bluj

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.