Podkarpackie szpitale z tzw. sieci walczą o pieniądze

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Anna Janik

Podkarpackie szpitale z tzw. sieci walczą o pieniądze

Anna Janik

Cztery podkarpackie szpitale zdecydowały się odwołać od decyzji podkarpackiego NFZ, który w ramach nowej ustawy nadał im stopnie.

Przypomnijmy, że zgodnie ze znowelizowaną ustawą o działalności leczniczej szpitale, które weszły w tzw. sieć otrzymają od NFZ ryczałt i nie będą musiały startować w konkursach. Zostały one podzielone na różne kategorie, tzw. stopnie. Stopnie nie nawiązują do poziomu referencyjności, ale wyspecjalizowania oddziałów. Szpitale z grupy I stopnia mają mieć te podstawowe oddziały, czyli chirurgię ogólną, pediatrię, choroby wewnętrzne. Wśród nich są głównie mniejsze szpitale powiatowe.

W tej grupie znalazł się także szpital w Dębicy, który z taką decyzją się nie zgadza. Dyrektor złożył w NFZ odwołanie od decyzji komisji. Oburzeni taką kwalifikacją są także mieszkańcy Dębicy, którzy kontaktowali się z nami w tej sprawie.

- Nasz szpital został zakwalifikowany tam, gdzie szpitale publiczne z najmniejszych miast powiatowych regionu i tych, które nie posiadają nawet takiego statusu - mówi Dominik Łazarz, mieszkaniec Dębicy.- Tymczasem od blisko dwóch lat rozwija się dębicka onkologia w zakresie leczenia raka szyjki macicy, powoli również inne oddziały podnoszą poziom swoich usług. Zakwalifikowanie Dębicy do najniższego stopnia zagraża istnieniu tych oddziałów, a na taką marginalizację szpitala się nie zgadzamy - dodaje.

Na podobne odwołanie zdecydowała się dyrekcja szpitala w Krośnie ( II stopień), KSW nr 2 (III stopień) oraz KSW nr 1 w zakresie lecznictwa ogólnego ( II stopień). W przypadku tego ostatniego nie chodzi wcale o zakwalifikowanie do grupy szpitali III stopnia, bo te muszą mieć m.in. oddziały dziecięce lub kardiochirurgię, których w „Chopinie” brakuje. KSW nr 1 chce być jednak tzw. szpitalem ogólnopolskim. Wśród nich są albo te zakładane przez organy centralne (np. szpital MSWiA w Rzeszowie), instytuty oraz szpitale uniwersyteckie (kliniczne). Problem w tym, że zgodnie z zapisami ustawy, szpital uniwersytecki to taki, którego organem założycielskim była uczelnia. Tymczasem „Chopina” zakładał zarząd województwa. Dyrekcja ma jednak argumenty, które przytoczyła w odwołaniu.

- Mamy podpisaną umowę cywilnoprawną z uniwersytetem, kształcimy studentów wydziału medycznego, a już niedługo także lekarskiego i to są faktyczne argumenty mówiące o tym, że szpital jest uniwersytecki, co wynika z obowiązującej od 2011 r. ustawy o działalności leczniczej - mówi Witold Wiśniewski, dyrektor KSW nr 1 w Rzeszowie.

Dlaczego szpitale walczą o zmianę kwalifikacji? Choć NFZ zapewnia, że ryczałt nie będzie uzależniony od stopnia przypisanego do szpitala, ale zostanie określony na podstawie wyceny wartości świadczeń z 2015 r., włącznie z nadwykonaniami z uwzględnieniem zmian w wycenie, dyrektorzy są jednak przekonani, że wyższy stopień daje szansę na lepsze finansowanie.

Anna Janik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.