Po przerwie znowu Derby Południa. W rocznicę śmierci Krystiana

Czytaj dalej
Fot. Sebastian Maciejko
micz

Po przerwie znowu Derby Południa. W rocznicę śmierci Krystiana

micz

W niedzielę na torze przy ul. Hetmańskiej odbędzie się chyba najbardziej oczekiwany mecz sezonu – pojedynek z Grupą Azoty Unia Tarnów czyli Derby Południa.

Gdyby spojrzeć na tabelę, to wydaje się, że to spotkanie nie ma faworyta, bo na razie oba zespoły są sąsiadami – Unia jest szósta, a Stal siódma. Przed sezonem tarnowianie byli uznawani za zdecydowanego faworyta rozgrywek Nice Polskiej Ligi Żużlowej, ale doznali już w tym sezonie jednej niespodziewanej porażki w Krakowie.

Czy w Rzeszowie historia może się powtórzyć?

– Nie zastanawiam się na tym, czy to spotkanie ma jakiegoś faworyta – trzeba po prostu walczyć o zwycięstwo – mówi kapitan Stali Dawid Lampart. – Na papierze Unia pewnie wydaje się mocniejsza, ale nie przywiązujemy do tego specjalnej wagi – dodaje.

Trener Janusz Stachyra po raz pierwszy zdecydował się wystawić w awizowanym składzie trzech juniorów – w miejsce Marcela Szymko pojawił się Mateusz Rząsa. Czy ma to związek z wypowiedziami zawodnika podczas ostatniego meczu w Łodzi, gdy był rozżalony, że trener zastępuje go młodym Wiktorem Lampartem? Trudno powiedzieć, ale na pewno w niczym mu to nie pomogło i było całkowicie niepotrzebne.

– Jeśli wygramy z trzema juniorami w składzie, to na pewno będzie to nasz dodatkowy sukces – przyznaje Lampart. Po raz pierwszy w meczu ligowym na torze przy Hetmańskiej zaprezentuje się jego brat Wiktor. – W Łodzi zaprezentował się bardzo dobrze, a w Rzeszowie pewnie będzie jeszcze lepiej – mówi spokojnie „Lampcio”. – Przed jego występem w Łodzi to chyba nawet ja się bardziej denerwowałem niż on – Wiktor wie, co robi – podsumowuje kapitan Żurawi.

Młody Lampart w Łodzi zaprezentował się bardzo dobrze (zdobył 7 punktów zaliczając dwa biegowe zwycięstwa), więc rzeczywiście są podstawy myśleć, że w niedzielę może być bardzo przydatny dla Stali. – Naprawdę świetnie znosi zamieszanie wokół siebie – mówi jego starszy brat Dawid. – Obawiałem się, że w Łodzi może go trochę zdenerwować ta cała atmosfera, telewizja itp., a on nic – dodaje z uśmiechem.

Niedzielne spotkanie będzie już 73. pojedynkiem obu zespołów. W sezonie 2015, gdy po raz ostatni odbyły się derbowe pojedynki, w Rzeszowie lepsza była Stal (47:43), a w Tarnowie Unia (48:42). Oba tamte pojedynki pamięta Dawid Lampart, który reprezentował wtedy barwy rzeszowskiego klubu. – Wiem, że dla kibiców te mecze mają dodatkowy smaczek – mówi rzeszowianin.– My zawodnicy podchodzimy do tego jednak spokojnie.

Co ciekawe, w niedzielnym meczu wystartuje dwóch zawodników, którzy mają w swoim żużlowym CV występy z Żurawiem i Jaskółką na plastronie. Będą to: Dawid Lampart po stronie Stali i Kenneth Bjerre po stroni Unii.

Najwyższym wynikiem w historii spotkań derbowych zakończył się mecz z 14 lipca 2006 roku. Stal (wtedy jako Marma Polskie Folie Rzeszów) robiła tarnowską Unię aż 71:18. Drużyna „Jaskółek” była wtedy aktualnym drużynowym mistrzem Polski, a rzeszowscy kibice do dziś wypominają sąsiadom to lanie. W składzie Unii byli wtedy m. in. bracia Gollobowie, Janusz Kołodziej czy Marcin Rempała.

– Na takim torze nie powinno się jeździć – grzmiał po tamtym spotkaniu Tomasz Gollob.

– Tor był trudny, ale można było spokojnie jeździć – zawodnicy z takim doświadczeniem jak np. Tomek Gollob na pewno nie powinni narzekać – mówił z kolei Karol Baran, wtedy zawodnik rzeszowskiego klubu.

Warto przypomnieć, że tor przygotowywał wtedy… Janusz Stachyra, który w tamtym sezonie również prowadził rzeszowski zespół.

Warto dodać, że w tym sezonie mecz pomiędzy zespołami z Rzeszowa i Tarnowa przypada dokładnie w pierwszą rocznicę śmierci Krystiana Rempały, który w swojej niestety krótkiej karierze reprezentował barwy właśnie tych klubów.

Awizowane składy:

Stal Rzeszów: 9. Nicklas Porsing, 10. Mateusz Rząsa, 11. Josh Grajczonek, 12. Chris Harris, 13. Dawid Lampart, 14. Patryk Wojdyło, 15. Wiktor Lampart. Trener Janusz Stachyra.

Grupa Azoty Unia Tarnów: 1. Peter Ljung, 2. Mikkel Michelsen, 3. Artur Czaja, 4. Artur Mroczka, 5. Kenneth Bjerre, 6. Patryk Rolnicki. Trener Paweł Baran.

Rzeszów - niedziela, godz. 14.45. Sędziuje: Michał Stec (Krosno).

micz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.