Nowożeńcy odetchnęli z ulgą. Wesela do 50 uczestników

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Szkocki/Polska Press
Ula Sobol

Nowożeńcy odetchnęli z ulgą. Wesela do 50 uczestników

Ula Sobol

Od czerwca ponownie będą organizowane większe uroczystości weselne. Ministerstwo Zdrowia rekomenduje imprezy do 50 osób. Większość nowożeńców i restauratorów odetchnęła z ulgą. Są też i tacy, którym to rozwiązanie do końca nie odpowiada.

- Pierwotnie data naszego ślubu była wyznaczona na 10 maja. W związku z trwającą epidemią koronawirusa przełożyliśmy uroczystość na 12 lipca - opowiadają Magdalena i Piotr z Rzeszowa. - Z niecierpliwością czekaliśmy na taką decyzję rządu. Nurtowały nas pytania ile osób będzie można zaprosić? I jak będą wyglądało nasze wesele.

Mimo, że trwają jeszcze prace nad dokładnymi wytycznymi, minister zdrowia podał już pierwsze szczegóły. Od czerwca rekomenduje organizację wesel do 50 osób.

ZOBACZ TEŻ Podkarpackie sprośne przyśpiewki weselne. Sprawdź czy je znasz! [QUIZ]

- Cieszymy się, że już coś przynajmniej wiadomo chociaż 50 osób w naszym przypadku to naprawdę mało - opowiada Magdalena. - Razem z narzeczonym pochodzimy z wielodzietnych rodzin. Mam czwórkę rodzeństwa, które założyło już rodziny. Mój narzeczony ma też cztery siostry, które mają mężów i przynajmniej po 2 dzieci. Do tego dochodzą rodzice i dziadkowie. A gdzie chrzestni, kuzynostwo, przecież ja bawiłam się na wszystkich weselach kuzynek i kuzynów. Nie wyobrażam sobie ich nie zaprosić.

Wiele par z Podkarpacia odwołało swoje wesela. - Nie wyobrażam sobie ślubu w czasie pandemii. To nasz wielki dzień, na który tyle czekaliśmy i chcemy go przeżyć ze wszystkimi bliskimi nam osobami - mówi Karolina z Przemyśla. Miała zarezerwowany termin 17 maja. - Przełożyliśmy wesele na lipiec 2021 roku. Mamy nadzieję, że już ta epidemia minie.

Koronawirus pokrzyżował plany nie tylko narzeczonym, ale także restauratorom i hotelom, gdzie miały odbywać się te uroczystości.

- Branża ślubna jest w złej sytuacji, większość lokali praktycznie nie zarabia od wielu tygodni - podkreśla Dominik Łazarz, ekonomista z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

- Poluzowanie obostrzeń w kontekście możliwości organizacji wesel na 50 osób nie zmieni znacząco sytuacji, gdyż spora część lokali jest nastawiona na organizacje większych przyjęć większych. Wiele par już zdecydowało się na odłożenie lub nawet rezygnację z przyjęcia weselnego, poluzowanie obostrzeń w takiej formie jak proponuje rząd tylko trochę może poprawić sytuację. Większość firm nastawionych głównie na organizację wesel, moim zdaniem, będzie mieć nadal problem z wypracowaniem nawet minimalnego zysku.

Restauratorzy nie mają radosnych min.

- Strat już nie nadrobimy. Wszystkie wesela od maja do sierpnia 2020 roku zostały odwołane. Każde na 150 - 250 osób

- podsumowuje właścicielka hotelu i restauracji blisko Rzeszowa.

Ula Sobol

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

obserwator

robienie teraz wesel to szukanie na siłę kłopotów

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.