Festiwal to prawie 22 lata historii, tysiące utytułowanych i nagrodzonych wspaniałych artystów, 21 pamiętnych Koncertów Galowych. To do 20 000 przesłuchanych artystów rocznie, do 3 000 biorących udział w eliminacjach finałowych, rocznie. To tysiące rozdanych nagród.
Pierwsza edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Kolęd i Pastorałek odbyła się 1994 roku. Nikt wtedy nie przypuszczał, że festiwal rozrośnie się tak bardzo i będzie cieszył się tak dużym uznaniem, a już tym bardziej, że przekształci się w festiwal międzynarodowy.
Najlepsze zespoły wyłonione w lokalnych eliminacjach przybywają co roku do Będzina (woj. śląskie, diecezja sosnowiecka), nazywanego Stolicą Polskiej Kolędy i tutaj, podczas trzydniowych przesłuchań finałowych, walczą o zaszczytne tytuły i atrakcyjne nagrody. Najciekawsze aranżacje możemy podziwiać podczas wieńczącego każdą edycję koncertu galowego, gromadzącego kilkaset widzów i realizowanego z dużym scenicznym rozmachem, o który każdorazowo dbają zaproszeni profesjonalni reżyserzy.
Od samego początku Festiwal realizowany jest siłami społecznymi – ponad setka osób (w znacznej części młodzież) poświęca swój czas i wysiłek dla realizacji festiwalowych idei, jakimi są nie tylko umożliwienie amatorskim zespołom publicznej prezentacji swojej twórczości, ale także propagowanie wartości chrześcijańskich, kulturowych i narodowych, których nośnikiem są tradycyjne polskie kolędy i pastorałki.
W tym roku po raz pierwszy w historii festiwalu, podczas koncertu finałowego w Sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu na osiedlu Syberka odbędzie się transmisja na żywo. – Okazję do obejrzenia koncertu będą mieli nawet ci, którzy nie mogą być z nami – cały koncert będzie transmitowany live z realizacją z 6 kamer w jakości HD w internecie, na naszej stronie www.mfkip.pl. Zamierzamy także wydać go na DVD – tłumaczy rzecznik prasowy Festiwalu, Jarosław Ciszek. Wstęp na przesłuchania i koncert galowy jest otwarty dla wszystkich i darmowy.
Niestety, organizatorzy festiwalu biją na alarm – to może być ostatnia edycja tego wyjątkowego przeglądu. Wszystko przez brak środków, z którymi borykają się od kilku lat.