Michał Czajka

Martyna Rempała: Chciałam opowiedzieć naszą historię poprzez muzykę

Siostra Krystiana Rempały Martyna nie chce pozwolić, by o Nim zapomniano. Na zdjęciu z ojcem Jackiem i ś. p. Krystianem Fot. Archiwum prywatne Martyny Rempały Siostra Krystiana Rempały Martyna nie chce pozwolić, by o Nim zapomniano. Na zdjęciu z ojcem Jackiem i ś. p. Krystianem
Michał Czajka

- Postanowiłam, że nie pozwolę, by o nim zapomniano i zaśpiewam dla niego – chciałam opowiedzieć naszą historię poprzez muzykę – mówi Martyna Rempała, która w hołdzie dla tragicznie zmarłego brata Krystiana nagrała piosenkę „Nie tak miało być”.

Krystian Rempała był doskonale znany wszystkim kibicom żużla w Polsce, ale w pamięci rzeszowskiej publiczności z pewnością zapisał się szczególnie, bo przecież w barwach Stali uzyskał licencję i startował w klubie z ul. Hetmańskiej w sezonach 2014 i 2015. Jak pewnie wszyscy pamiętają, zmarł po tragicznym wypadku na torze w Rybniku 28 maja br. Kibice czy dziennikarze znali Go z żużlowych torów. Jego siostra Martyna przyznaje jednak, że żużlowymi stadionami Krystian był inny. – Przed zawodami był zawsze skupiony, zamknięty w sobie, aby pojechać jak najlepiej – przyznaje. Jednak w domu uśmiech nie schodził mu z twarzy. Krystian był od dziecka pogodnym, wesołym chłopakiem – na zawsze zapamiętałam jego piękny uśmiech, duże błękitne oczy i te długie podkręcane włosy – dodaje.

To nie jest radiowy hit

Siostra Krystiana o śpiewaniu marzyła już od dziecka. – Pierwsze próby były gdy Martyna miała jakieś 6 – 7 lat – wspomina Jacek Rempała, ojciec Martyny i Krystiana. – Krystian nawet czasami się wkurzał, że musi tego wszystkiego słuchać, bo mieli pokoje obok siebie – dodaje z uśmiechem. Od tamtego czasu minęło jednak trochę czasu i teraz młoda Martyna wkracza na poważne muzyczne salony. - „Nie Tak Miało Być” nie jest piosenką przypominającą typowy radiowy hit z list przebojów – mówi Martyna.

- Tym bardziej cieszy mnie to, że bez tego wszystkiego piosenka się rozniosła i spotkała się z tak pozytywnym odbiorem – przyznaje.

Utwór powstał stosunkowo szybko, bo prace trwały ledwie dwa miesiące. Muzykę skomponował Marcin Bracichowicz znany m. in. ze współpracy z zespołem IRA, a słowa napisała Pati Sokół – znana chociażby z napisania tekstu do utworu „Miasto” z filmu „Miasto 44”. -Współpracuję z menagerką, pod której skrzydłami znajdują się właśnie ci artyści – tłumaczy Martyna Rempała. - Marcina i Pati bardzo poruszyła historia Krystiana i bez wahania zgodzili się współtworzyć ze mną ten utwór. Tekst powstał z moich osobistych notatek natomiast Pati tworzyła z moich zapisanych myśli ostateczny tekst piosenki. Jest więc prawdziwy, ponieważ pochodzi z głębi mojego serca – dodaje.

Teledysk i miejsce jego kręcenia to nie przypadek

Do utworu powstał teledysk, który cieszy się bardzo dużą popularnością w serwisie YouTube (ma już ponad 1 300 000 wyświetleń). - Od samego początku wraz z moją menagerką rozmawialiśmy o teledysku, nie chcieliśmy, aby ta ballada pozostała tylko piosenką – mówi Martyna. Na miejsce kręcenia klipy wybrany został stadion w Toruniu czyli Motoarena.

- Zrobiłam to przede wszystkim dla Krystiana, ponieważ on bardzo lubił jeździć na tym torze – tłumaczy siostra zawodnika. Wzięło w nim udział kilku żużlowców, którzy mimo napiętego grafika poświęcili cały dzień na pracę na planie. - Na Motoarenie pojawili się koledzy Krystiana z toru za co bardzo im dziękuję – mówi Martyna. - Byli zawodnicy z różnych klubów m. in. Emil Sajfutdinow, Kacper Gomólski, Artiom Łaguta czy Leon Madsen.

Tata ciągle słuchał i słuchał…

Premiera utworu miała miejsce 25 września. Wiele osób, nawet tych mniej zainteresowanych żużlem, dokładnie poznała dzięki piosence historię młodego zawodnika. Jednak wcześniej oczywiście utwór poznali najbliżsi Krystiana. - Mój tata potrafił go słuchać godzinami, nawet w wersjach próbnych, gdy jeszcze nie był ukończony – wspomina Martyna. - Nie mogłam go wyprosić ze swojego pokoju, ciągle słuchał i słuchał… Piosenka bardzo podoba się również Annie Starzak, dziewczynie Krystiana. – Jest po prostu piękna – mówi krótko. – Martyna, mimo wielkiego smutku jaki nosić będzie w sercu już do końca życia, śmiało stawia czoło wszelkim opiniom - przychylnym i krytycznym. Dlatego tym bardziej ją podziwiam, że w taki sposób podtrzymuje pamięć o Krystianku – dodaje.

Michał Czajka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.