Jakub Ryba, historyk, pracownik IPN, Oddział w Krakowie

Krakowski Oddział IPN i „Dziennik Polski” przypominają. Armia z nieludzkiej ziemi

Inspekcja gen. Andersa Fot. Archiwum Inspekcja gen. Andersa
Jakub Ryba, historyk, pracownik IPN, Oddział w Krakowie

24 marca 1942 r. Rozpoczyna się ewakuacja Armii Andersa z ZSRS. Decyzję o ewakuacji podjęto w obliczu grożącej wojsku klęski głodu, gdyż sowieci odmówili żywienia Polaków.

Atak III Rzeszy na ZSRS z 22 czerwca 1941 r. stał się impulsem do zmiany położenia setek tysięcy obywateli polskich więzionych w sowieckich łagrach, aresztach czy na zesłaniu. Klęski Armii Czerwonej na froncie i błyskawiczny marsz niemieckich wojsk w głąb kraju zmusiły Stalina do pilnego poszukiwania sojuszników na arenie międzynarodowej. Wkrótce rozpoczęły się rokowania sowiecko-brytyjskie i sowiecko-czechosłowackie. W obliczu nowej sytuacji geopolitycznej Stalin został zmuszony także do zrewidowania dotychczasowej polityki wobec Rządu RP.

Efektem kilkutygodniowych polsko-sowieckich pertraktacji, prowadzonych przy wsparciu brytyjskiej dyplomacji, było podpisanie 30 lipca 1941 r. układu przez Naczelnego Wodza i premiera gen. Władysława Sikorskiego oraz ambasadora ZSRS w Wielkiej Brytanii Iwana Majskiego. Do najważniejszych postanowień należało przywrócenie stosunków dyplomatycznych, udzielanie wzajemnej pomocy w wojnie przeciwko Niemcom oraz powstanie na terenie Związku Sowieckiego polskiej armii, z dowódcą wyznaczonym przez Rząd RP na Uchodźstwie. Układ zawierał protokół dodatkowy, mówiący o zwolnieniu wszystkich polskich więźniów, zesłańców oraz jeńców wojennych.

Konsekwencją postanowień układu Sikorski-Majski była podpisana 14 sierpnia 1941 r. w Moskwie konwencja wojskowa, precyzująca zasady powstawania polskiej armii. Ustalono, że będzie ona stanowić część sił zbrojnych RP, a żołnierze po zakończeniu działań wojennych wrócą do ojczyzny. Pod względem operacyjnym armia miała podlegać sowieckiemu dowództwu, a w sprawach organizacyjnych i personalnych – Naczelnemu Wodzowi Polskich Sił Zbrojnych.

Armia łagierników

Jako pierwszy na dowódcę mającej powstać armii wytypowany został gen. Stanisław Haller. Polskie dowództwo nie wiedziało jeszcze, że wiosną 1940 r. zginął on od kuli NKWD w Charkowie. Kiedy nie udało się go odnaleźć, dowódcą mianowany został wypuszczony dwa tygodnie wcześniej z więzienia na moskiewskiej Łubiance gen. Władysław Anders, który objął to stanowisko 18 sierpnia 1941 r.

Otrzymawszy od strony sowieckiej informację o 21 tysiącach polskich jeńców wojennych w ZSRS, Anders zarządził organizację dwóch dywizji piechoty i pułku zapasowego. Wyznaczone zostały miejsca formowania polskich jednostek: w Buzułuku (Sztab Armii), Tatiszczewie (5 Dywizja Piechoty) i Tockoje (6 Dywizja Piechoty). Do punktów werbunkowych zaczęli napływać zwolnieni łagiernicy, więźniowie i zesłańcy - choć często władze obozowe nie chciały ich wypuszczać, czasem wręcz zatajając informację o tworzeniu się polskiej armii.

Osiągniecie w ciągu kilku miesięcy gotowości bojowej, czego żądali Sowieci, przez oddziały stworzone z takiego „materiału ludzkiego”, szybko okazało się mrzonką. Lekarz Seweryn Ehrlich, sam ocalały z obozu w Starobielsku, tak pisał o ochotnikach: „Bladzi, obrzękli, zżarci przez szkorbut, poznaczeni mrozem, wyczerpani głodem z nogami opuchłymi, z odmrożonymi palcami, setkami przepuklin - od taczek, od kloców przymarzłych, od kopalń - z rękami i nogami złamanymi, złożonymi niezgrabnie, krzywo […].”

Do miejsc formowania się polskich jednostek przybywały także rzesze kobiet i dzieci. Dla młodszych dzieci, wśród których było wiele sierot, szybko zorganizowano szkoły, szpitale i sierocińce. Powstały także szkoły junackie dla młodzieży.

O broń i żywność

Szybko pojawiły się problemy w kwestiach uzbrojenia i zaopatrywania tworzącej się armii. Strona sowiecka tłumaczyła te trudności stratami wielu fabryk i ogólnym spadkiem produkcji przemysłowej. W jej mniemaniu, ekwipunek dla polskich wojsk powinny dostarczać Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Ostatecznie, 10 września 1941 r., polski attaché wojskowy został poinformowany, że Sowieci zapewnią uzbrojenie tylko dla jednej dywizji. Z tej obietnicy wywiązali się częściowo, nie dostarczając wielu rodzajów broni.

Polska dyplomacja zabiegała o możliwość skorzystania z amerykańskich i brytyjskich dostaw. Podczas spotkania Stalina z przedstawicielami Anglosasów na konferencji w Moskwie podjęto decyzję, że zachodni sprzęt wojskowy będzie przekazywany Sowietom, którzy mieli go rozdysponować dla polskich jednostek. W praktyce nie chcieli się jednak dzielić otrzymanym z Zachodu wyposażaniem.

Polska armia znalazła się więc w sytuacji, w której największymi bolączkami stały się kwestie zasadnicze: brak broni, sprzętu i wyżywienia. W celu rozwiązania tych problemów do Moskwy udał się Sikorski. W czasie rozmów ze Stalinem 3 grudnia 1941 r. polski premier po raz pierwszy oficjalnie podniósł kwestię ewakuacji wojsk do Iranu, zapewniając jednak Stalina, że po uzbrojeniu ich przez Anglosasów, armia powróci do ZSRS. Sowiecki dyktator zdecydowanie sprzeciwił się temu pomysłowi. Obawiał się, że polską armię będą chcieli do swoich celów wykorzystać alianci zachodni. Zgodził się jednak na tworzenie kolejnych dywizji i ewakuację 25 tysięcy żołnierzy. W toku rozmów ujawniły się rzeczywiste przyczyny niechęci Stalina wobec koncepcji ewakuacji polskich wojsk. Podczas spotkania m.in. z Sikorskim i Andersem, oświadczył, że jeśli wojska opuszczą ZSRS, będzie to oznaczało upadek układu z 30 lipca 1941 r. Stalin dostrzegał sens istnienia polskiej armii tylko w sytuacji, kiedy będzie ona walczyć u boku Armii Czerwonej. Ostatecznie ustalono, że powstanie sześć polskich dywizji i pułk zapasowy. Liczebność armii przewidziano na 96 tysięcy żołnierzy. Zadecydowano również o przeniesieniu polskiej armii do sowieckiej Azji Środkowej: Kazachstanu, Uzbekistanu i Kirgizji. Translokacja ta odbyła się w styczniu i lutym 1942 r.

Strona sowiecka nie wywiązała się jednak z deklaracji uzbrojenia formowanych oddziałów, a nad armią zawisło widmo głodu. 6 marca 1942 r. do polskiego dowództwa dotarła hiobowa wieść, że ilość przyznawanych racji zmniejszona zostanie do 26 tysięcy, podczas gdy w tym czasie wojska liczyły już około 67 tysięcy żołnierzy. Stalin uzasadniał to wybuchem wojny na Dalekim Wschodzie i problemami z transportem zboża z USA. Ostatecznie zgodził się na utrzymanie dotychczasowego poziomu racji do 20 marca, a po tym terminie ich liczba miała spaść do 30 tysięcy.

Ewakuacja

W obliczu klęski głodowej polskie dowództwo zadecydowało o konieczności natychmiastowego ewakuowania większości żołnierzy, a pozostawienia jedynie 30 tysięcy. 18 marca 1942 r., podczas spotkania z Andersem, Stalin wyraził zgodę na skierowanie nadwyżki armii do Iranu. W ramach ewakuacji miało tam trafić 30 tysięcy żołnierzy. Andersowi udało się także wywalczyć pozwolenie na wyjazd 10 tysięcy kobiet i dzieci.

Niezwłocznie przystąpiono do organizacji ewakuacji, która rozpoczęła się już 24 marca i trwała do 6 kwietnia 1942 r. Transporty kolejowe docierały do portu w Krasnowodzku, skąd statki przetransportowały żołnierzy i cywilów na południe, do Pahlevi w Iranie, gdzie opiekę roztaczała nad nimi brytyjska misja wojskowa. W ramach tych działań „nieludzką ziemię” opuściło około 44 tysiące osób.

Nie widząc możliwości pozostania swoich wojsk w ZSRS, Anders rozpoczął starania o przeniesienie wszystkich podległych mu jednostek, starając się przekonać do tego Sikorskiego. Zwracał się w tej sprawie do Stalina, uzasadniając wyprowadzenie wojsk koniecznością koncentracji polskich sił na Środkowym Wschodzie, brakiem żywności i dostaw broni oraz sprzętu. Na początku lipca sowiecki dyktator zgodził się na drugą falę ewakuacji. Przyczyniła się do tego klęska Brytyjczyków w Egipcie i konieczność wzmocnienia wojsk na Środkowym Wschodzie.

Szczegóły dotyczące przeniesienia wojsk ustalono 31 lipca 1942 r. podczas polsko-sowieckiej konferencji wojskowej w Taszkiencie. Związek Sowiecki mieli opuścić wszyscy polscy żołnierze i cywile. .

Łącznie, w ramach obu ewakuacji, z ZSRS wydostało się około 115 tysięcy obywateli polskich. Liczbę ludności cywilnej określa się na 37 tysięcy. Obozy dla polskich uchodźców powstawały w Palestynie, Indiach, Libanie, krajach afrykańskich (Uganda, Kenia, Rodezja Północnej, Rodezja Południowa), a nawet w Nowej Zelandii i Meksyku.

Armia Andersa z Iranu została przeniesiona do Iraku, a następnie do Palestyny. Już jako 2 Korpus Polski walczyła na froncie włoskim, gdzie wsławiła się zdobyciem Monte Cassino oraz wyzwoleniem wielu miejscowości, m.in. Ankony i Bolonii.

Jakub Ryba, historyk, pracownik IPN, Oddział w Krakowie

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.