Tak jak druga tura wyborów prezydenckich 30 listopada 2014 roku wygrana przez Tadeusza Truskolaskiego zamknęła polityczną dyskusję o sprzedaży Miejskiego Przedsiębiorca Energetyki Cieplnej w Białymstoku, tak teraz wpłata przez jego nabywcę, firmę Enea, zasądzonej przez sąd kwoty za resztówkę udziałów plus odsetki, definitywnie kończy jej wymiar finansowy.
I stawia krzyżyk na całej historii, którą oponenci wobec prezydenta ubrali w retorykę prywatyzacji majątku komunalnego. Nie ma co ukrywać, że opór wobec sprzedaży spółki cieplnej dodał im skrzydeł. Niewiele zabrakło, by referendum z maja 2013 roku zostało uznane za ważne. Być może gdyby na finiszu kampanii referendalnej jej główny animator - PiS- nie ściągnął do Białegostoku Jarosława Kaczyńskiego, to może więcej białostoczan udałoby się do urn. Tak bardzo silna identyfikacja partyjna była wtedy jeszcze nie do zaakceptowania (w odróżnieniu od obecnej sytuacji).
Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.
-
Prenumerata cyfrowa
Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.
już od
3,69 ZŁ /dzień