Jak cukiernik miał w razie wojny auta malować, czyli dziwne przypadki Opolanina

Czytaj dalej
Mirela Mazurkiewicz

Jak cukiernik miał w razie wojny auta malować, czyli dziwne przypadki Opolanina

Mirela Mazurkiewicz

Opolanin dostał z gminy zawiadomienie, że na każde wezwanie Wojskowego Komendanta Uzupełnień będzie musiał stawić się w wyznaczonym miejscu, by na rzecz ojczyzny świadczyć prace lakiernicze przy autach. Kłopot w tym, że on zna się najwyżej na lukrowaniu , a nie na lakiernictwie.

- Syn od wielu lat pracuje w Holandii i w domu pojawia się sporadycznie, choć jest tu zameldowany - opowiada mama 30-latka. - Przed laty stawał na komisję, ale w wojsku nigdy nie był, dlatego zdziwiło nas to zawiadomienie. Dowiedzieliśmy się z niego, że wobec syna zostało wszczęte postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia obowiązku wykonania świadczenia osobistego. Czarna magia.

Czasem urzędowa korespondencja budzi więcej niż mieszane uczucia. I to jest właśnie taki przykład...

Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Mirela Mazurkiewicz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.