Film zdobywcy Oscara "Zimna wojna" zbiera owacje. Pierwsze sceny zagrało Podkarpacie

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica
Beata Terczyńska

Film zdobywcy Oscara "Zimna wojna" zbiera owacje. Pierwsze sceny zagrało Podkarpacie

Beata Terczyńska

Pierwszy pokaz filmu, do którego zdjęcia powstawały także w Kalwarii Pacławskiej na Podkarpaciu, wzbudził euforię publiczności podczas 71. Festiwalu Filmowego w Cannes. I dwudziestominutową owację na stojąco. Rzeszowska publiczność była równie oczarowana.

Niewiarygodne uczucie, kiedy zdobywca Oskara zaprasza na obiad i po prostu chce poznać, bo widział „Bogów” - mówi Tomasz Kot, któremu reżyser Paweł Pawlikowski zaproponował rolę Wiktora w „Zimnej wojnie”. - Czułem się zaszczycony, szczęśliwy i bardzo ciekawy. Pamiętam, że w „Idzie” najbardziej zauroczyła mnie ta słynna oszczędność aktorska, która u tego reżysera występuje. Obserwowałem, jak z kolegami - aktorami coś fantastycznego się dzieje na ekranie. Kiedy padła propozycja roli Wiktora pomyślałem, że w końcu będzie można spróbować innego kina, z trochę większym skupieniem, koncentracją.

Joanna Kulig śmieje się, że Paweł (znają się od 8 lat i przyjaźnią) zadzwonił i powiedział tak: Joanna, przesyłam ci scenariusz, ale wciąż szukamy.

- Kiedy zakulisowo dowiedziałam się, że podobno poszukuje innej młodej Kulig, pomyślałam: O nie! A więc to tak?! Trzeba zawalczyć o rolę Zuli. I walczyłam ostro, choć jednocześnie starałam się nie przekombinować na zdjęciach próbnych. Przypomniałam sobie słowa jednego z pedagogów ze szkoły teatralnej, że film jest najważniejszy. Stwierdziłam, że w takim razie niech zwycięży ten, kto najbardziej pasuje do tego obrazu. Jeśli to nie będę ja, trudno. Ale chciałam, żebym to była ja. I nieskromnie powiem, cieszę się, że to właśnie ja - śmieje się.

„Zimna wojna” to pełna pasji historia miłości kobiety i mężczyzny, którzy poznali się wśród ruin powojennej Polski. Dzieli ich niemal wszystko, a szczególnie pochodzenie i temperament. Od początku wydają się tragicznie niedobrani. Okazuje się jednak, że mimo wszelkich różnic i przeciwności losu, są na siebie skazani i nie są w stanie się rozstać. Tłem dla ich historii miłosnej są niesprzyjające czasy chgdy - zimnowojenna Polska lat pięćdziesiątych, Berlin, Jugosławia i Paryż.

W dalszej części przeczytasz:

- jaką sytuację Tomasz Kot miał na myśli, mówiąc: Czuliśmy się jak sportowcy, jak drużyna piłkarska

- jak Joanna Kulig przygotowywała się do roli w filmie

- co Cate Blanchett szepnęła do ucha Tomaszowi Kotowi podczas festiwalu w Cannes

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Beata Terczyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.