
Specjalna komisja z Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej przeprowadzi wizję lokalną w rejonie ulic Ornej i Ziołowej. To właśnie tam ktoś w ubiegłym tygodniu wyrzucił ogromne sterty nadpalonych śmieci i odpadów.
Wywiózł je kilkoma ciężarówkami w rejon ulic Ornej i Ziołowej, w pobliże ALBA Zakładu Przetwarzania Odpadów Komunalnych Lipówka II. Na tropie sprawców jest policja.
Śmieci zostały porzucone prawdopodobnie w ubiegły weekend, czyli 25 lub 26 sierpnia. Właśnie wtedy natrafił na nie łowczy, który sprawdzał tereny, należące do koła łowieckiego.
To musiały być co najmniej trzy ciężarówki z odpadami
- Dostaliśmy zgłoszenie od myśliwego, który zajmuje się tym terenem w rejonie Koksowni Przyjaźń i spółki SARPI. Byłem na miejscu w ramach patrolu i rzeczywiście śmieci było tam mnóstwo - mówi Dominik Gordon ze Straży Miejskiej w Dąbrowie Górniczej.
- Wszystko wskazuje na to, że nie zrobiła tego osoba prywatna, ale właściciele jakiegoś przedsiębiorstwa lub ktoś, kto dysponuje taborem ciężkich samochodów. Śmieci wyrzucone zostały z około trzech ciężarówek. Są nadpalone, ale udało się wydobyć fragmenty dokumentów, także z danymi osobowymi - dodaje.
Wśród porzuconych śmieci są m.in. świadectwa szkolne, które być może naprowadzą śledczych na sprawców tego przestępstwa.
Śmieci wylądowały na drodze, która kiedyś była wykorzystywana przy budowie Huty Katowice. Po sprawdzeniu okazało się, że są to grunty należące do miasta. Dlatego po sporządzeniu dokumentacji fotograficznej przez dąbrowskich strażników miejskich całość ustaleń i akta sprawy zostały przekazane do Wydziału Ekologii i Rolnictwa Urzędu Miejskiego.
W dalszej części:
- Kto przeprowadzi wizję
- Dlaczego wielka huta postawiła szlabany na wjazdach do lasu
- Co ze słynnym wysypiskiem w Sławkowie
Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.
-
Prenumerata cyfrowa
Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.
już od
3,69 ZŁ /dzień