Bryła, który chciał po wojnie poruszyć bryłę Polski

Czytaj dalej
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Mariusz Grabowski

Bryła, który chciał po wojnie poruszyć bryłę Polski

Mariusz Grabowski

Stefan Bryła, jeden z najwybitniejszych przedwojennych architektów, na zlecenie kierownictwa polskiego państwa podziemnego przygotowywał 10-letni plan odbudowy Polski. „Trzeba myśleć i trzeba pracować - tak brzmiało jego motto. Dziś znajduje się na polnym głazie, stanął obok mostu na Słudwi koło Łowicza.

W 1942 r., w samym środku okupacji, prof. Stefan Bryła zakończył pracę nad memoriałem pt. „10-letni plan odbudowy Polski”, który miał -w założeniach - przywrócić krajowi utraconą mocarstwowość. Jego echa znalazły się w tzw. „Testamencie Polski Walczącej” Rady Jedności Narodowej z 1 lipca 1945 r.

Nie znamy dziś dokładnej treści dokumentu i historycy odwołują się do tych nielicznych fragmentów, które ocalały rozproszone po ocalałych z powstania archiwach i w pamięci świadków. Co ciekawe, bardziej niż „Plan” znany jest inny dokument prof. Bryły z tamtego okresu - podręcznik „Jak niszczyć stalowe mosty” do wykorzystania w dywersji, który opracował dla Kedywu. Bryła stał wówczas na czele ściśle zakonspirowanej komórki Robót Publicznych i Odbudowy.

Sława architektury

Nim przejdziemy do „Planu” i jego znaczenia, przedstawmy sylwetkę prof. Stefana Bryły. Urodzony w 1886 r. w Krakowie był cenionym inżynierem budowlanym, pionierem spawalnictwa i wieloletnim posłem na Sejm II RP. Wykładał budowę mostów na Politechnice Lwowskiej i budownictwo na Politechnice w Warszawie. Ale projektował i pomagał budować liczne obiekty, m.in. budynki mieszkalne, hale targowe, szpitale, mosty.

Był autorem konstrukcji m.in. słynnego wieżowca Prudential, budynków Muzeum Narodowego i Muzeum Wojska Polskiego oraz gmachu Poczty Głównej przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie. Wśród jego projektów są budynki Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych w Warszawie i w Łodzi, „Drapacza Chmur” i Hali Targowej w Katowicach oraz budynek Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie. Współpracował też m.in. przy budowie wieżowców w USA, w tym Woolworth Building w Nowym Jorku, wówczas najwyższego budynku na świecie.

Na swój fach patrzył nowocześnie i miał umiejętność organizowania ludzi o wysokich walorach intelektualnych

Ale prawdziwą sławę w okresie międzywojennym przyniósł mu jednak most w podłowickich Maurzycach, który połączył brzegi rzeki Słudwi w sierpniu 1929 r. Powodem była unikatowa w owych czasach konstrukcja mostu, przy budowie którego tradycyjne nity łączące zastąpiono spawaniem elementów. „To pierwsza na świecie taka konstrukcja, absolutnie pionierski krok, który spowodował ogromny zysk dla gospodarki. Ten most, gdyby wykonany był w tradycyjnej wówczas technologii, czyli nitowania, ważyłby ok. 70 ton - ta konstrukcja waży ok. 55 ton” - zachwycała się ówczesna prasa.

Na swój fach patrzył nowocześnie i miał umiejętność organizowania ludzi o wysokich walorach intelektualnych, działających w rozproszeniu, do wspólnych zadań. „Napędzał do prac twórczych, inspirował do nowych osiągnięć i pionierskich wyczynów, eksperymentów, pokładając nadzieje w polskiej myśli technicznej, co często podkreślał, żarliwie zwalczając zakorzeniony w polskiej świadomości >>kompleks niższości<< - wspominali jego uczniowie. W polu jego zainteresowań pozostawały nowinki techniczne i tematy dotąd jeszcze niezbadane. By nie marnować czasu na jazdę pomiędzy uczelniami we Lwowie i Warszawie, Bryła korzystał z samolotu.

Praca w konspiracji

Po Wrześniu szybko włączył się w konspiracyjną działalność. Próbował zorganizować Tajną Organizację Inżynierów, której celem miała być przede wszystkim pomoc materialna dla inżynierów znajdujących się w trudnych warunkach i piszących prace doktorskie. Wiedział, że ci ludzie będą jeszcze Polsce bardzo potrzebni.

Pierwszy raz został aresztowany za swoją działalność konspiracyjną w 1942 r. Wykupiony przez organizację podziemną, kontynuował swoją pracę, przygotowując m.in. nowe wydanie „Podręcznika Inżynierskiego”.

Był dziekanem tajnego Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, a następnie, w strukturach podziemnego państwa polskiego w Biurze Delegata Rządu na Kraj, był szefem komórki Robót Publicznych i Odbudowy oraz stał na czele Biura Wojskowego Przemysłu.

To wtedy spotkał inż. Witolda Gokieliego, z którym do 1942 r. opracował jeden z największych elaboratów teoretycznych Polski Podziemnej - „10-letni plan odbudowy i rozbudowy gospodarki Rzeczypospolitej po zakończeniu działań wojennych”, jak brzmi jego pełna nazwa. Gokieli był dyrektorem technicznym fabryki amunicji w 1939 r., zaś w konspiracji zastępcą szefa Biur Wojskowych Komendy Głównej ZWZ-AK. Od jesieni 1940 r. spotykali się regularnie raz w tygodniu w mieszkaniu przy ul. Koszykowej w Warszawie i omawiali sytuację gospodarczą kraju pod okupacją. Wiedzę czerpali z meldunków spływających z całego kraju i comiesięcznych raportów dostarczanych przez różne agendy Polskiego Państwa Podziemnego. Na ich podstawie opracowywali tekst dokumentu.

„W konspiracji wykonano m.in. około 50 prac naukowych z dziedziny budownictwa (…). Prace te subsydiowało tajne wówczas Stowarzyszenie Zawodowe Przemysłowców Budowlanych. Opracowano też 40 projektów norm budowlanych, które bezpośrednio po wojnie zostały zatwierdzone i wydane przez Polski Komitet Normalizacyjny. W tym zakresie, pod przewodnictwem Wacława Żenczykowskiego, pracowali m.in. Stefan Bryła, Bronisław Bukowski, Aleksander Dyżewski, Antoni Kobyliński, Jerzy Nechay, Wacław Paszkowski, Radzimir Piętkowski, Wenczesław Poniż. Przy Komendzie Głównej komórki pod kryptonimem >>Ciągnik<< zorganizowano też biuro konstrukcyjne pracujące na potrzeby Armii Krajowej” - pisał inż. Stefan Pyrak w tekście poświęconym konspiracyjnemu epizodowi życia prof. Bryły.

Plan Bryły-Gokieliego był opracowywany sukcesywnie w kilku wersjach, a ostatnia jego wersja pochodzi z 1944 r., tj. z czasu już po śmierci Bryły. „Opracowanie planu było wyczynem naprawdę wyjątkowym, wystawiającym jego twórcom chlubne świadectwo pracowitości i przenikliwości” - dodawał Pyrak.

Specjalne zadania od „Grota”

Programy kreślące wizje Polski powojennej powstawały zarówno w strukturach wojskowych, czyli Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej, jak i cywilnych, czyli Delegaturze Rządu na Kraj, a także wyłaniały się z pracy stronnictw politycznych działających w konspiracji. Ale dokument Bryły-Gokieliego różnił się znacząco od innych powstających wtedy w podziemiu. Oto podczas gdy okupanci prowadzili eksploatacyjną politykę ekonomiczną, polskie podziemie opracowywało głównie plany, jak uporać się ze zniszczeniami i odbudować gospodarkę, jednocześnie przekształcając jej strukturę. Bryła zarysował jednak wizję całościową, wybiegającą w przyszłość na dziesięciolecia. Nieprzypadkowo: już w 1940 r. na rozkaz gen. „Grota” Roweckiego szef Biur Wojskowych w KG ZWZ-AK Ludwik Muzyczka stworzył tzw. Wydział Przemysłu Wojennego, którego jednym z zadań było podjęcie kwestii znacznie bardziej dalekosiężnej niż bieżące działania wojenne: problemu opracowania struktur gospodarki polskiej po ponownym odzyskaniu niepodległości.

„Trudno dokładnie opisać te projekty i zrekonstruować prace nad nimi, gdyż duża część dokumentacji uległa zniszczeniu bądź przepadła po wojnie, a wielu zaangażowanych w te działania zginęło w czasie powstania warszawskiego. Jeden z takich projektów wyłonił się z pewnością już w 1942 roku, a dwa lata później przybrał formę dziesięcioletniego planu odbudowy Polski” - pisał Maciej Kledzik w tekście „Trzecia Rzeczpospolita, której nie było” na łamach „Tygodnika Powszechnego”.

Polska potężna, ale jaka?

Co zatem zwierał „Plan” prof. Bryły? Zacznijmy od rysu geopolitycznego. Dokument - o ile można zrekonstruować szczątki informacji - postulował wizję kraju, który wychodzi zwycięsko z wojny, anektując siłą rzeczy ziemie będące dotychczas w obrębie Niemiec (m.in. Prusy Wschodnie, Gdańsk, Pomorze, Śląsk Opolski). Ponadto Polska miała pozostawać w sojuszu z aliantami (Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Francja a nawet Turcja). Stosunek do Związku Radzieckiego pozostawał niewiadomą. Jak widać, geopolityczne rozważania prof. Bryły wydają się przynajmniej częściowo oderwane od rzeczywistości i niebiorące pod uwagę nawet tych realnych sił, które były czynne w Europie początku lat 40.

Znacznie ciekawej przedstawiają się jego poglądy na sprawy wewnętrzne. Oto jego plan odbudowy państwa zakładał nacjonalizację przemysłu, wielkich majątków ziemskich i „szeroko pojętą reformę rolną”. Ponadto scentralizowane planowanie, oparte o demokratyczne zasady i pozostawiające dużą swobodę działania jednostkom gospodarczym. „Kluczem do tego systemu miał być samorząd gospodarczy, który jak pisali Bryła i Gokieli, >>wyrasta z podstawowych elementów gospodarki: przedsiębiorstwa i jego pracowników. Zapewnia przez to stały dopływ świeżych sił do władz organizacji przemysłu, uniemożliwia tym samym wszelką fikcję wiodącą do degeneracji<<” - dowodzi Maciej Kledzik.

Strukturę samorządu miały tworzyć rady lub izby powiatowe, wojewódzkie oraz izba naczelna, a jego organizacja zamykałaby się w trzech funkcjach: łączeniu i grupowaniu przedsiębiorstw, koordynacji działań i współpracy z organami rządowymi. Każdy dział gospodarki, jak przemysł, rolnictwo czy handel, miał stworzyć własną strukturę i zasady działania. Rząd posiadałby ograniczone możliwości ingerowania w jego funkcjonowanie, rola władzy centralnej sprowadzałaby się do nadzoru, kontroli oraz prawa powoływania do rad określonej liczby nominantów, na przykład ekspertów. Wojenni wizjonerzy dużą wagę przykładali również do społecznej roli pracy i wynagrodzenia, które zapewniałoby godne życie robotnikom. Postulowali wprowadzenie płac gwarantowanych, zostawiając swobodę poszczególnym zakładom w doborze systemów i stawek. Zgodnie z ich założeniami w ciągu dziesięciu powojennych lat zatrudnienie w przemyśle miało wzrosnąć z 17 do 30 procent, a produkcja w tym sektorze powinna potroić się w stosunku do okresu przedwojennego.

„Program przygotowany przez Bryłę i Gokieliego, nieco utopijny w swych założeniach, starał się godzić etatystyczne i planistyczne tendencje w myśleniu o gospodarce z elementami katolickiej nauki społecznej i demokratycznym systemem politycznym. Jego tezy nigdy nie zostały jednak oficjalnie przyjęte przez agendy państwa podziemnego czy nawet opublikowane w postaci broszury. Pozostały jednym z projektów i propozycji” - dodaje Kledzik.

Polityczny skręt w lewo

Jak zatem widać, był to klasyczny program państwa socjalistycznego. Fakt ten, choć może dziwić współcześnie, podyktowany był ówczesnymi realiami. „W warunkach okupacyjnych, gdy ludzie byli zmuszeni pomagać sobie nawzajem i kierować się wspólnym interesem niezależnie od przedwojennego statusu społecznego, w dobie kryzysu zaufania wobec rządu sanacyjnego, wreszcie w perspektywie powojennego chaosu w kraju zmiana sympatii ideologicznych na lewicowe była czymś naturalnym” - podsumowuje Izabela Mrzygłód w swoim tekście o lewicowych ciągotach prof. Bryły.

Jak pisał w 1973 r. Tomasz Szarota, wyjątku nie stanowił tutaj także sam komendant ZWZ-AK Stefan Rowecki. „Jakże charakterystyczne są tu słowa późniejszego komendanta Armii Krajowej, Stefana Roweckiego, wypowiedziane już w listopadzie 1939 roku: >>Przyszła Polska musi być czerwona, chłopsko-robotnicza! Jeśliby tak miało być, jak było - to niech to szlag trafi<<”.

I dalej: „Proces radykalizacji postaw obejmował przede wszystkim warstwę inteligencji, wyciągającej wnioski zarówno z klęski sanacyjnego reżimu, jak i okupacyjnych doświadczeń. Krytyczna ocena przeszłości doprowadziła do powstania programu reform i przekształceń ustrojowych, których przeprowadzenie w wolnej ojczyźnie uznane zostało przez przygniatającą większość społeczeństwa za warunek pomyślnego rozwoju państwa i narodu polskiego (…). Lata wojny i okupacji zapisały się w narodowej pamięci pasmem najtragiczniejszych przeżyć, doświadczeń i cierpień. Ale jednocześnie właśnie w owych >>czasach pogardy<< zrodziła się piękna wizja społecznej sprawiedliwości, równości i braterstwa - idea socjalistycznego humanizmu”.

„Testament Polski Walczącej”

Społeczne postulaty Bryły i Gokieliego miały też znaleźć swoje odbicie w dokumencie znanym pod nazwą „Testamentu Polski Walczącej”, który stanowił część odezwy wydanej przez RJN 1 lipca 1945 r. Opublikowana została ona już po upadku powstania warszawskiego i rozwiązaniu AK, kiedy w kraju krzepł już komunistyczny reżim wspierany przez ZSRR.

Przez kolejne lata władze komunistyczne miały zakłamywać obraz Polskiego Państwa Podziemnego, odmalowując je jako reakcyjnego pogrobowca sanacji, tymczasem większość sił politycznych i agend podziemia opowiadało się za zmianą, której nieodłącznym elementem miała być demokracja, pluralizm poglądów i bezpieczeństwo socjalne. Podobnie jak w 1918 r. za emancypacją narodową, postępować miała rewolucja demokratyczna i społeczna, a odbudowa kraju miała stanowić impuls do jego unowocześnienia i modernizacyjnej przebudowy.

Prof. Stefan Bryła nie doczekał końca okupacji i nie mógł skonfrontować swoich przemyśleń z nową rzeczywistością. Wraz z żoną i córką został aresztowany przez Niemców, a następnie 3 grudnia 1943 r. publicznie rozstrzelany w grupie 67 polskich zakładników (bosych, ze związanymi rękami i workami na głowach) w Warszawie na ul. Puławskiej przy dzisiejszym skrzyżowaniu z ul. Goworka. Miejsce pochówku profesora Stefana Bryły nie jest znane, a jego pamięć uczczono symboliczną mogiłą w grobie rodzinnym na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Żona i córka profesora przeżyły niemiecką okupację. Podobnie jak współtwórca „Planu” inż. Witold Gokieli, który po wojnie wrócił do Polski i przesiedział w komunistycznym więzieniu (przesłuchiwała go m.in. Helena Wilińska) do 1954 r. Zmarł dwa lata później.

Mariusz Grabowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.