Sylwia Arlaks.arlak@polskatimes.pl

BBC: Szydło w końcu puściły nerwy

Sylwia Arlaks.arlak@polskatimes.pl

Debatę w Parlamencie Europejskim na temat ostatnich wydarzeń wokół TK i ustawy medialnej w Polsce komentują w środę zagraniczne media.

Zagraniczne media w obszernych relacjach przedstawiają wtorkową debatę w Parlamencie Europejskim. Jak podkreśla „Wall Street Journal” podczas narady wielu centrowych i lewicowych członków Parlamentu Europejskiego w mocnych słowach oskarżało rząd polski o ograniczanie wolności mediów oraz uprawnień Trybunału Konstytucyjnego. BBC cytuje słowa premier Beaty Szydło, która podkreślała w Strasburgu, że ostatnie zmiany w Polsce są zgodne z konstytucją i ze standardami Unii Europejskiej. - To wewnętrzna sprawa Polski - przekonywała Szydło.

Stacja zauważa, że pod koniec prawie trzygodzinnej debaty przez cały czas opanowana Szydło wyraźnie traciła cierpliwość. Wówczas premier podkreślała, że debata w Parlamencie Europejskim jest „zupełnie nie na miejscu” i czuje się obrażona przez tych posłów, którzy nazywają jej partię nacjonalistyczną. Również Agencja Reutera cytuje słowa polskiej premier, która przekonywała, że jej rząd nie naruszył praw unijnych.

- Nie doszło do żadnych naruszeń polskiej konstytucji. TK ma się dobrze, w Polsce nie dzieje się nic złego. Jesteśmy częścią zjednoczonej Europy, to dla nas ogromna wartość. Jesteśmy Europejczykami i odczuwamy z tego powodu prawdziwą dumę - tłumaczyła Szydło.

Kolejne wypowiedzi premier przytacza agencja AP. Jej zdaniem Polska w niczym nie zasłużyła na to, aby być monitorowana. Nie zgadza się również ze stwierdzeniem, że ostatnie wydarzenia w Warszawie zagrażają zasadom zachodniej demokracji i podkreśla, że UE poświęca im stanowczo zbyt wiele uwagi. Dodatkowo AP akcentowała, że dla polskiego rządu istotne jest poczucie wsparcia ze strony Wspólnoty. Autor analizy podkreśla, że choć pod adresem polskiego rządu padło wiele krytycznych uwag, debata była i tak wyjątkowo spokojna. „Nie można jej porównać z naradami dotyczącymi kwestii węgierskiej” - pisze AP. Według dziennikarza agencji pierwszego wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa cechuje niezwykły obiektywizm, polityk wyraża też szczerą chęć nawiązania opartego na współpracy dialogu z polskim rządem.

Według „FAZ” Szydło nie zdołała przekonać do swoich argumentów niemal nikogo. Dziennik zauważył też stu zwolenników PiS, którzy specjalnie przyjechali z Polski do Strasburga, by okazać wsparcie swoim politykom. - Bronimy polskiej ziemi przed cenzurą i arogancją UE - cytuje ich słowa. „Süddeutsche Zeitung” twierdzi, że Szydło nie potrafiła zmierzyć się z konstruktywnymi uwagami, a jej odpowiedzi były wymijające. Przytacza też słowa premier, która zarzuca krytykom niewiedzę albo złą wolę. „Die Welt” cytuje przedstawiciela holenderskiej prezydencji w UE Berta Koendersa. Według tego polityka zarówno Polska, jak i Europa doświadczyły już trzech strasznych w skutkach totalitaryzmów, co nigdy nie powinno się powtórzyć. Autor analizy szczególną uwagę poświęca atmosferze panującej w czasie debaty w Strasburgu. Ta, jak pisze, była dość napięta. Przewodniczący PE Martin Schulz kilkakrotnie uspokajał niektórych polityków, w efekcie kilkunastu z nich usunięto z sali. Cytując szefową polskiego rządu przypomina zwięźle: „Jestem Europejką, ale przede wszystkim jestem Polką.”

Autor: Sylwia Arlak

Sylwia Arlaks.arlak@polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.