Wiesław Pierzchała

Dogrywka internetowej licytacji komorniczej koni ze stadniny w Wiączyniu Dolnym należącej do właściciela zakładów mięsnych "Zbyszko"

Pierwotnie największa w Polsce internetowa licytacja koni miała się odbyć 31 marca br. w stadninie w Wiączyniu Dolnym (powiat łódzki wschodni). Przyjechały Fot. Grzegorz Gałasiński Pierwotnie największa w Polsce internetowa licytacja koni miała się odbyć 31 marca br. w stadninie w Wiączyniu Dolnym (powiat łódzki wschodni). Przyjechały na nią setki hodowców i właścicieli stadnin z całego kraju. Porządku pilnowali policjanci
Wiesław Pierzchała

Zakończyła się „dogrywka” internetowej licytacji komorniczej koni ze stadniny w Wiączyniu Dolnym należącej do Zbigniewa K., właściciela zakładów mięsnych „Zbyszko”, który niedawno usłyszał prokuratorskie zarzuty oszustwa na 3,5 mln zł i został aresztowany tymczasowo. Na pierwszą aukcje trafiło 131 koni, a teraz 21 spośród tych, które z różnych powodów nie zostały wtenczas sprzedane.

Wylicytowali konie, ale nie zapłacili

Najwyższą cenę osiągnęła teraz klacz Margot, za którą zapłacono 35,3 tys. zł. Wprawdzie internauci jeszcze wyżej licytowali, ale... Jeden z nabywców zapewne popełnił tzw. czeski błąd i w swej ofercie wpisał 62 zamiast 26 tys. zł. Pieniądze nie wpłynęły i koń nie został sprzedany. Inny oferent za konia Find Dream zaproponował 43,3 tys. zł, ale wycofał się i do transakcji nie doszło. W sumie nie sprzedano – mimo wylicytowania – sześć koni. Trafią one na kolejną licytację, która najpewniej odbędzie się – też drogą on line - na przełomie maja i czerwca br.

Podczas pierwszej aukcji, w której wzięło udział ponad tysiąc osób z Polski i Niemiec, zebrano ponad milion złotych. Rekordową cenę osiągnął koń Santana – 41 tys. zł. Tuż za nim uplasowała się Sarilla, za którą zapłacono 37,7 tys. zł. Trzecie miejsce zajęły ex aequo konie Savannah i Never Say Never (nigdy nie mów „nigdy”) z ceną 36,6 tys. zł.

Pandemia storpedowała licytacje w stadninie

Pierwotnie największa w Polsce internetowa licytacja koni miała się odbyć 31 marca br. w stadninie w Wiączyniu Dolnym (powiat łódzki wschodni). Przyjechały na nią setki hodowców i właścicieli stadnin z całego kraju. Samochodów z przyczepami było tak dużo, że cała wieś została zablokowana. Jednak aukcja pod gołym niebem nie doszła do skutku, ponieważ – z powodu zagrożenia epidemiologicznego – została zablokowana przez inspektorów sanepidu. W tej sytuacji odpowiadający za licytację Jacek Lewandowski, komornik przy Sądzie Rejonowym Łódź – Widzew, postanowił ją przeprowadzić drogą on line.

Koni zajętych przez komornika na aukcję było więcej, ale 10 najcenniejszych zniknęło. Dlatego w sprawie tej Prokuratura Okręgowa w Łodzi wszczęła dochodzenie.

Pozostało jeszcze 2% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Wiesław Pierzchała

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowiny24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.